środa, 8 sierpnia 2018

AKUPUNKTURA - leczenie zatok oraz bolesnych miesiączek | moja opinia

W jednym z ostatnich postów poruszyłam temat mojego zdrowia i jak się ono zmieniło, dzięki akupunkturze. Nie wiedziałam, że aż tylu z Was to zainteresuje! W komentarzach prosiliście, abym wspomniała o tym co nie co. Dlatego przychodzę dzisiaj z tym o to postem. Mam nadzieję, że wszystko rozpisałam zrozumiale i przybliżyłam Wam ten temat, a akupunktura nie będzie już się wydawała taka straszna. Jednak, jeśli będziecie mieć jeszcze jakieś pytanka to śmiało zadawajcie, a ja na wszystkie odpowiem. 
Na początku...
...byłam bardzo sceptycznie do tego wszystkiego nastawiona. Nie wierzyłam w tą całą medycynę naturalną. Jednak efekty widoczne na mojej mamie oraz to, że Pani Kamila zdobywała doświadczenie oraz wiedzę w Kanadzie - zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Postanowiłam spróbować, bo od paru lat zmagałam się z bolesnymi miesiączkami oraz zatkanymi zatokami, co parę tygodni. Niestety, pierwsza wizyta nie należała do najprzyjemniejszych... Spotkanie przede wszystkim polegało na rozmowie ze mną. Musiałam przypomnieć sobie przykre wydarzenia, które najbardziej utkwiły mi w pamięci. Okazało się, że miały one miejsce w tych latach, kiedy zaczęły się moje problemy ze zdrowiem. Oczywiście nie obyło się bez płaczu... Na koniec spotkania zostałam poddana akupunkturze i medytacji. Miałam ochotę stamtąd jak najszybciej uciec. W drodze do domu byłam kompletnie roztrzęsiona, wyczerpana i okropnie smutna. Nie chciałam kontynuować tych sesji. Dla mnie jako dla osoby wrażliwej było to traumatyczne przeżycie...
Potem...
...nie było już tak strasznie. Mimo rażącego pierwszego razu postanowiłam kontynuować. Z każdą wizytą czułam się tam, co raz lepiej, a wizyty zaczęły nawet sprawiać mi radość. Czułam się po nich taka wyciszona i wolna. Bardzo podobało mi się indywidualne podejście Pani Kamili do pacjenta. Doskonale pamiętała na kolejnej wizycie, co mi dolegało, co miałam zrobić i przygotowała kolejny etap terapii pode mnie. Ale decydującym krokiem miała być moja miesiączka, która po złości postanowiła się spóźnić. W końcu przyszła. Bez jakiś znaków ostrzegawczych, że będzie. A pierwsze dwa dni okazały się naprawdę znośne. W końcu poczułam ulgę. Nie bałam się już tego, że następną rozpocznę wymiotując i leżąc w łóżku - płacząc. Po tej jednej byłam dobrej myśli.
Podsumowując...
...pójście do Pani Kamili było jedną z lepszych decyzji w moim życiu. Uwierzcie, byłam tak negatywnie nastawiona, a tutaj proszę jakie efekty! Delikatne ściskanie mięśni brzucha przez jeden dzień miesiączki oraz zatoki zatkane raz na jakiś czas przez parę godzin. Oprócz tego zyskałam pewność siebie, pomału siebie akceptuje i zaczęłam czerpać radość z życia. Tak jak po pierwszym spotkaniu nie chciałam wracać to na ostatnim ciężko było mi odejść. Nie żałuję poświęconego czasu ani pieniędzy. To był bardzo dobry wybór.
Dodatkowe informacje
* Ogólnie wizyt miałam 6-8. Teraz niestety dokładnie nie pamiętam, jednak było coś koło tego. 
* Za każdą godzinę płaciłam 100 zł. Tylko pierwsza sesja trwała 1,5h i płaciłam 150 zł.
* Pani Kamila swoją siedzibę ma w Sopocie. Czasami dojeżdża do klientów w okolicach.
* Jeśli ktoś chce jej stronkę w celu zapoznania się z ofertą to proszę pisać do mnie na emaila: olimpiasybidlo@poczta.onet.eu.
Crop top: KLIK //  Spodenki: KLIK //   Pierścionki: KLIK //  Etui: KLIK //

Poddaliście się kiedyś akupunkturze? Jak ją wspominacie?
A może dopiero macie zamiar?
Pochwalcie się koniecznie w komentarzach!

Stylizacja jak i etui zmieniające kolory pochodzą ze sklepu ZAFUL.
Będę wdzięczna za poklikanie w linki - odwdzięczam się!

Trzymajcie się ciepło,
Adrasteja

45 komentarzy:

  1. Czytam o tym i od razu mi się przypomniały próby zdiagnozowani mojej alergii na słońce.
    Też podobnie przeżywałam testy i dobieranie leków
    Podejście lekarza w takich sytuacjach jest kluczowe ☺
    Najważniejsze że jesteś mimo wszystko zadowolona ze efektów ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że jesteś zadowolona 😊 Śliczne pazurki 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie poddawałam się nigdy akupunkturze i nie zamierzam, aczkolwiek dobrze, że Ty jesteś z tego zadowolona ^^ Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nice look my dear ;)

    https://elenabienvenido.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow zaciekawilas mnie z.checia zagłębie ten temat bliżej :) niestety daleko mi do Sopotu a iść do osoby która nie pomoże też słabo :/
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie uczestniczyłam w sesjach akupunktury. Nie sądziłam, że dają tak dobre efekty. Super, że Tobie pomogły. :) Oczywiście pomagam -poklikałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie uczestniczyłam jeszcze w takich sesjach związanych z akupunkturą. Mimo to cieszę się, że Tobie się spodobało i co ważne przyniosło ulgę.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie poddawałam się akupunkturze i nawet nie sądziłam, że to może przynieść tyle korzyści. Fajnie, że Pani Kamila miała świetne podejście do pacjentów, to powinna być podstawa wśród lekarzy. Super, że sesje akupunktury Tobie pomogły i oprócz złagodzenia dolegliwości somatycznych, zyskałaś pewność siebie i zaczęłaś czerpać radość z życia.
    Śliczne paznokcie i pierścionki :) Mam ten sam top. Ciekawe jest to etui zmieniające kolory. Poklikane.
    Pozdrawiam!
    Najbardziej wstrząsający film, jaki widziałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmmm powiem Ci, że bardzo mnie zaciekawiłas bo ja tez zmagam sie z bolesnym miesiaczkowaniem :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2018/07/jeansowa-spodnica-z-guzikami.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze myślałam, że akupunktura to tylko wbijanie igieł i tyle. A to holistyczna terapia! Bardzo ciekawy tekst i...bardzo się cieszę że te zabiegi pomogły...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dużo dobrego słyszałam o akupunkturze ale sama nie poddałam się temu zabiegowi - nie było potrzeby i nie było nawet jak... Wierze w medycynę naturalną i jeśli jest taka potrzeba w domu stosuje się własnie taką ale wygląda to inaczej. Niemniej ciesze się, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja swego czasu również zmagałam się z bolesnymi miesiączkami, ale ginekolog polecił mi na to tabletki antykoncepcyjne. Z początku nie byłam przekonana, bo lista skutków ubocznych zażywania tych tabletek ciągnęła się jak stąd do Chicago, ale w końcu podjęłam decyzję, że nie chcę się męczyć. Tabletki zażywałam około rok. W tym czasie moje hormony przestały szaleć, wszystko się unormowało i od tamtej pory, pomimo nawet, że przestałam już zażywać tabletki, wszystko jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  13. zaciekawiłaś mnie tymi zabiegami :) czasem rzeczy, które początkowo nie budzą w nas pozytywnych reakcji przynoszą pozytywne efekty :) dobrze, że Ci pomogło!

    OdpowiedzUsuń
  14. To dosyć ciekawe, szkoda, że do Sopotu mam tak daleko, bo nawet bym spróbowała. Chociaż bardziej niż ból przeszkadza mi intensywne krwawienie. To naprawdę nie daje normalnie żyć i trzeba mieć STAŁY dostęp do toalety :/

    OdpowiedzUsuń
  15. ale przepiękne pazurki! :D kolorki są super!

    OdpowiedzUsuń
  16. Akupunktura chyba przyszłaby mi do głowy na ostatnim miejscu, bo nawet nie wiedziałam, że można walczyć z bolesnymi miesiączkami w taki sposób! Zdawałam sobie sprawę z tego, że wiele bólów, zachowań, ma swoje korzenie w przeszłości, ale nigdy nie podejrzewałabym nawet, żeby walczyć z tym akupunkturą. Ciekawy pomysł i w sumie dobrze, że powoli zaczyna się to rozwijać u nas w Polsce, zawsze jest to coś innego, może nawet lepszego od tony tabletek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brzydzę się igieł, więc raczej bym się nie zdecydowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie poddawałam się akupunturze. Najważniejsze, że zadziałało :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Odkąd pamiętam bolesne miesiączki to mój koszmar (tak jak pisałaś- wymioty i płacz), dlatego Twój post szczególnie mnie zainteresował- stał się na dla mnie promyczkiem nadziei, że da się przez to przejść bez silnych leków przeciwbólowych i słaniania się na nogach.
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję <3
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  20. Your blog looks beautiful. Nice post. 🙂
    Following you! Follow back?

    www.minnieart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy wpis. Będę tutaj wracać z przyjemnością. :)
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie poddałam sie akupunkturze, ale moj tata tak :D PS. dziękuje za cudowny komentarz u mnie ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ciekawy i inspirujący wpis. Śliczne kolorki na pazurkach !
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojejku, nigdy nie miałam akupunktury! Boję się igieł i to raczej nie dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie poddawałam się takim zabiegom.

    OdpowiedzUsuń
  26. super że mimo nastawienia zdecydowałaś sie kontynuować zabiegi co na szczęście sie opłaciło:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Szczerze strasznie mnie przeraża ta akupunktura. Nie wiem czy odważyła bym się na taki zabieg. Dobre podejście do pacjenta to najważniejsze😊

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie że Ci pomogło. Ja mdleje na widok igeł, więc to nie dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie sądziłam, że akupunktura może przynieść ulgę w tak różnych problemach! Doskonale rozumiem, czym jest bolesna miesiączka i jak ciężkie jest wymiotowanie, znoszenie tych boleści, każdego kolejnego miesiąca... Rozumiem też doskonale ten strach, obawę przed kolejnym razem. To jest masakra, wiem o czym mówisz, bo sama mdlałam w szkole z tego powodu i w stanie niemal pozbawionym przytomności wynoszono mnie nie raz i nie dwa. Nigdy bym jednak nie pomyślała, że akupunktura może pomóc i na to, choć doceniam wartość każdej naturalnej metody leczenia. Mi natomiast pomógł olej z wiesiołka. Zaczęłam pić łyżeczkę dziennie, w nadziei na poprawę stanu skóry. Skóra się nie poprawiła, ale po trzech miesiącach zdziwiona odkryłam, że w zasadzie nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam miesiączkę - nie dlatego, że jej nie miałam, bo miałam, ale zwyczajnie bez tych tortur nie zapadała mi tak w pamięć:) Dobrze, że o tym piszesz. Myślę, że wiele dziewczyn ma z tym problem, tylko mało o tym mówi. Taki wpis na pewno pomoże wielu osobom żyć normalnie.
    Pozdrawiam!
    Tov:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dużo ciekawych informacji, warto spróbować ☺

    OdpowiedzUsuń
  31. Wow, nie sądziłam, że akupunktura przyniesie Ci taką ulgę. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. I've gotten acupuncture before and loved it from the first time.
    Love your nails!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja za medycyną naturalną byłam od dawna, moja mama często właśnie tak przegoniła niejedno choróbsko, bez potrzeby kupowania tych wszystkich leków i innych cudawianek świata. O akupunkturze jednak nie wiedziałam za wiele, właściwie tylko, że jest. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Aż przypomniała mi się moja akupunktura, piękne czasy :) Byłam w tedy chyba jeszcze w gimnazjum. Od dziecka choruję na skoliozę i miałam już naprawdę wiele różnych zabiegów, masaży, gorsetów i tym podobnych, mimo wszystko skończyło się na operacji no ale i akupunkturę miałam okazję wypróbować. Przed pierwszą wizytą strasznie się bałam, aż wymiotowałam z nerwów bo nie wiedziałam co mnie czeka :D W małym gabinecie gdzie było kilka kozetek przyjmował koreański lekarz Kim Jin Sul, swoją drogą był przemiły i taki śmieszny :D kaleczył polski i denerwował się, gdy ktoś go nie rozumiał. Bardzo mnie lubił i nawet dał mi kota szczęścia który siedzi i macha ręką :) Przed każdym zabiegiem miałam masaż olejkiem, który wykonywała młoda polska. To było taaaakie przyjemne. Później już było gorzej, bo przychodził czas na igły. Miałam dwadzieścia igieł powbijanych w plecy. Sam moment ukucia jest nieprzyjemny, ale wcale nie było to takie złe jak myślałam a nawet odprężające i relaksujące :) dobrze to wspominam chodź moja koleżanka chodziła na akupunkturę na migrenę i miała igły w nogach to mówiła że bólu nie mogła wytrzymać a i tek jej te sesje nie pomogły. Wszystko zależy od tego kto wykonuje ten zabieg. Sama chętnie powtórzyłabym akupunkturę, nie wiem na co ale te zabiegi które miałam były naprawdę ok :) Dobrze że i ty uważasz ten zabieg za dobrą decyzję. Myślę, że jeżeli ktoś ma spory zdrowotny problem powinien zainteresować się właśnie akupunkturą. :)
    Pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo dobrze, że jesteś zadowolona! Ja sama chyba jednak jestem zbyt strachliwa na takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajnie,że kuracja się powiodła.Piękne zdjęcia i biżuteria ❤

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj nie wiem czy to dla mnie, czy dałabym radę..

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetnie wyglądasz, piękne pierścionki :)
    https://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nigdy nie próbowałyśmy akupunktury ale naturalne sposoby u Mongoła na moje dolegliwości to była jakaś porażka i się zraziłam :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Proszę czyli czasami warto zaryzykować i spróbować nowych rzeczy na których nie mielibyśmy odwagi! Ja osobiście nigdy nie próbowałam akupunktury, więc nie mogę podzielić się moimi wrażeniami :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawsze mnie to ciekawiło! Kiedyś muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow bardzo ciekawy temat, muszę kiedyś wypróbować na sobie!:)

    OdpowiedzUsuń

- Proszę, nie zostawiaj komentarzy przypominających SPAM, bo takich blogerów nie odwiedzam!
- Za każdy SZCZERY komentarz bardzo dziękuję!
- Nie musisz zostawiać linka, na pewno do Ciebie trafię!
- Jeśli spodoba Ci się mój blog - zaobserwuj!

~Każda obserwacja i komentarz motywuje mnie do dalszej pracy oraz sprawia niesamowitą radość! Dlatego poświęć mi te parę minutek :)~

Copyright © 2016 Adrasteja , Blogger