wtorek, 25 lipca 2017

Seriale 2

Seriale 2
Przeglądając moje ostatnie posty stwierdziłam, że już dawno nie dodawałam kolejnych propozycji seriali. Szczerze mówiąc chciałam to zrobić, gdy zbierze się ich pięć, ale miałam ochotę dzisiaj na taki post, dlatego przedstawię Wam trzy seriale, które w ostatnim czasie oglądałam. Jeśli jesteście ciekawi poprzednich to zapraszam: TUTAJ.



Riverdale
Riverdale to amerykański serial młodzieżowy oparty na serii komiksów wydanych przez Archie Comics. Cała fabuła opiera się na śmierci bogatego nastolatka w spokojnym miasteczku Riverdale. Grupa przyjaciół z tej samej szkoły próbuje rozwiązać zagadkę tego morderstwa. W październiku doczeka się on 2 sezonu. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Szczerze mówiąc mam dość mieszane uczucia, co do tego serialu. Wiele osób niesamowicie się nim zachwyca, a ja? Bardzo się zawiodłam. Liczyłam na niesamowitą tajemniczość fabuły połączoną z dramaturgią. A otrzymałam tak naprawdę kolejne nastoletnie romansidło. Szkoda, że główny motyw (czyli zabójstwo) zeszło na o wiele dalszy plan i dopiero pod koniec zaczęło się coś dziać. Mimo to jestem dość ciekawa, co wydarzy się w drugim sezonie. 


The 100
The 100 to również amerykański serial wyprodukowany na podstawie książki "Misja 100" autorstwa Kass Morgan, która napisała scenariusz serialu wspólnie z Jasonem Rothenbergiem. Nuklearna wojna niszczy cywilizację na planecie. Po 97 latach ze statku kosmicznego z ocalałymi ludźmi zostaje wysłana na Ziemię grupa nieletnich przestępców w celu sprawdzenia warunków na Ziemi i ponownej kolonizacji. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Czytając recenzje na Filmwebie natknęłam się na wiele negatywnych opinii, w których serial został porównany do serii "Igrzyska śmierci" i "Niezgodna". Akurat, że jestem wielką fanką obydwóch trylogii zarówno książkowych jak i filmowych to stwierdziłam, że serial jest idealny dla mnie! Póki, co trudno jest mi powiedzieć czy ekranizacja jest warta uwagi, bo obejrzałam pierwsze pięć odcinków, a jest aż pięć sezonów po kilkanaście rozdziałów. Mimo to trafia w moje gusta i mam nadzieję, że czym dalej tym będzie lepiej. 


Orange Is the New Black
Orange Is the New Black to amerykański komediodramat oparty na książce "Dziewczyny z Danbury. Orange Is The New Black" autorstwa Piper Kerman. Serial opowiada historię Piper Chapman, która na 15 miesięcy zostaje zesłana do żeńskiego więzienia za posiadanie walizki pełnej pieniędzy z transakcji narkotykowych. W ekranizacji przedstawione są losy osądzonych z różnych klas społecznych i o różnym pochodzeniu. OBEJRZYJ ZWIASTUN

Nie spodziewałam się, że serial o więźniarkach tak bardzo mi się spodoba. Już dawno nie oglądałam tak dobrej komedii. Tak jak napisałam wyżej, w serialu są przedstawione losy różnych kobiet, jednak ciekawy jest fakt, że każda z nich ma swoją własną historie i uzupełniane są one o wydarzenia z przeszłości. Serialu jeszcze nie skończyłam oglądać, bo ma również aż pięć sezonów, ale sądzę, że naprawdę warto!
A Wy oglądaliście któryś z powyższych seriali? A może macie inne ciekawe propozycje? Koniecznie napiszcie w komentarzu!

Kończy się "Lipiec z Adrasteją". Ostatni post (w lipcu) w PIĄTEK.

piątek, 21 lipca 2017

WSZYSTKO ALBO NIC - recenzja filmu

WSZYSTKO ALBO NIC - recenzja filmu
"Wszystko albo nic" - to film powstały na podstawie książki Evy Urbanikovej. Rzekomo bestseller, ale z opinii większości ludzi zwykły kicz. Pikantnie, romantyczna komedia o singlach i miłości, której lepiej nie mieszać z nimfomanią, dietą wege ani zbyt szybkim zakochaniem. Opowiada o sercowych poszukiwaniach grupy znajomych, których codzienność wygląda podobnie do naszej. O uczucia jednej z pięknych bohaterek powalczy dwóch amantów. Chociaż miłość to same kłopoty, to i tak trójka przyjaciół odda się jej bez reszty.

W skrócie - Dwóch przystojnych mężczyzn walczy o serce pięknej dziewczyny.

Gatunek: Komedia, Romans
Czas: 111 minut
Linda jest jedną z głównych bohaterek tego filmu. Od bardzo wczesnego wieku interesowały ją książki z półki "tylko dla dorosłych". Ogólnie bardzo lubiła przebywać w bibliotece, dlatego otworzyła księgarnię wraz ze swoją przyjaciółką Vandą i przyjacielem Edziem. Niestety po zakończeniu długoletniego związku jest zrażona do relacji damsko-męskich i w całości oddaje się interesowi oraz swojej córeczce. 

Vanda tak jak już wspomniałam jest współwłaścicielką księgarni oraz najlepszą przyjaciółką Lindy od dziecięcych lat. Nimfomanka, która spotyka się z facetami tylko w nocy. Nie zna ich imion, a tym bardziej nie biegnie do łóżka drugi raz z tym samym mężczyzną. 

Pozostaje jeszcze Edzio. Na pozór zwyczajny chłopak. Jednak z bardzo ciekawą osobowością. Kocha mięso, no i jest gejem. Ale za to bardzo opiekuńczym! Tak jak jego przyjaciółki wciąż czeka na "tego jedynego", który skradnie jego maleńkie serduszko.
W życiu każdego z nich zaczyna się zmieniać, gdy do ich grona wkracza czterech mężczyzn, a każdy o zupełnie innym wyglądzie i charakterze. Linda ma to szczęście (albo może raczej nieszczęście), że staje się obiektem zainteresowań dwóch facetów - czarującego lekarza i przystojnego biznesmena. Niestety jak to często bywa w życiu, wybiera tego niewłaściwego, który tak naprawdę nie wiadomo, czego od niej chce od samego początku. Przelotny romans, a może coś prawdziwego? Przekonajcie się sami!

Edzio trafił na faceta (Leo), który jest przeciwieństwem jego. Wysoki, zadbany i niezwykle wrażliwy. Wegetarianin, który nie może pogodzić się z tym, że jego partner je mięso. Edzio zaczyna się starać go unikać. Na początku wychodzi mu to dość łatwo, lecz potem zaczynają się schody, bo jedzenie sałaty nie jest dla niego wystarczające. 

Każdy z przyjaciół zdziwiony jest mężczyzną Vandy. Jej wybór padł na profesora uczelni. Mocno siwiejącego i gustującego w o wiele młodszych od niego kobietach. Vanda sama na początku się sobie dziwi, jednak postanawia za niego wyjść. Jakie przeciwności staną im na drodze? Tego nie mogę Wam zdradzić!
Wiele rzeczy zaczyna się komplikować po wyjeździe w góry. Tak jak w każdym filmie musi być ten moment kulminacyjny - złe wydarzenia. Ktoś wykupuje księgarnie przyjaciół, biznesmen znika po informacji o córce, Edzio zaczyna się kłócić ze swoim wybrankiem, a Vanda nie wie czy dobrze kieruje swoim życiem.

Podsumowując, film w żaden sposób mnie nie zainteresował. Był dość denny. Żadnej oryginalności. Znów pokazanie, że faceci potrafią być świniami. Typowe romansidło. Oklepana fabuła.
Film ratowała jedynie ścieżka dźwiękowa (cudowny głos Ewy Farny) oraz kilka naprawdę zabawnych momentów. Czy polecam? To już zależy od Waszych gustów. Jeśli lubicie powtarzające się schematy w filmach to możecie śmiało oglądać w nudny, piątkowy wieczór. 
A Wy co sądzicie o tym filmie? Obejrzycie czy raczej nie trafia w Wasze gusta?

Dziękuję bardzo za szczere komentarze i miłe słowa pod ostatnim postem. Cieszę się, że temat nie okazał się zbyt kontrowersyjny i że śmiało oraz obszernie się wypowiadaliście.

W przyszłym tygodniu kończy się "Lipiec z Adrasteją". Przypominam, że posty w każdy WTOREK oraz PIĄTEK!

wtorek, 18 lipca 2017

Jesteśmy sobie RÓWNI

Jesteśmy sobie RÓWNI
Opowiem Wam dziś historię, która wydarzyła się w ubiegły weekend, kiedy byłam na wsi u mojego chłopaka. Minęły od tego dwa dni, a ja wciąż nie mogę się otrząsnąć. Stwierdziłam, że jest to idealny temat na bloga, aby pokazać Wam jakimi ludźmi jesteśmy i/albo z jakimi ludźmi mamy do czynienia, bo znieczulica niektórych z Nas nie zna granic.

Dlatego, jeśli poczujecie się urażeni, nie życzycie sobie niecenzuralnych słów albo jesteście wrażliwi i macie zbyt bujną wyobraźnię to NIE CZYTAJCIE tego. Zależy mi w tym momencie na prawdziwych czytelnikach, którzy mają coś konkretnego do powiedzenia w danej kwestii. Dlatego osoby zainteresowane tą historią - ZAPRASZAM.
A było to w niedziele, około godziny siedemnastej. Doskwierał niesamowity skwar. Byliśmy zmęczeni i spoceni. Właśnie wracaliśmy samochodem z nad jeziora. Nieopodal domu mojego chłopaka znaleźliśmy go. Leżał bez ruchu na piaszczystej drodze z rowerem u boku. Pod jego głową znajdowało się coś czerwonego. Głęboka, wyrazista czerwień. Kałuża krwi! W pierwszym momencie pomyślałam: "Kurwa, on nie żyje!". Z szokiem patrzyłam zza szyby samochodu. Jako pierwszy zareagował Patryk. Wysiadł z auta i zaczął szturchać w ramię tego człowieka. Podniósł głowę. Wymamrotał parę niesłyszalnych słów. Poczułam delikatną ulgę do czasu, gdy nie wstał na nogi. Swoją niebieską koszulkę miał całą we krwi. Na rękach również znajdowały się spore jej ilości, lecz zaschnięte. Miał rozcięty łuk brwiowy, z którego jeszcze sączyła się krew. "Jak długo ten człowiek tam leżał?"
W końcu także wyszłam z samochodu. Chcieliśmy wezwać pogotowie, lecz upierał się, że jego dom jest niedaleko i sam da sobie radę. Nie mogliśmy go tak zostawić. Musieliśmy mieć gwarancję, że wszystko z nim w porządku. Obmył się wodą i otarł chusteczkami zakrwawioną ranę. Powoli przestało z niej lecieć. Na szczęście. Podniosłam rower, a Patryk objął  człowieka w pasie i zaczęliśmy kierować się w kierunku jego domu upewniając się, że ktoś tam na niego na pewno czeka. Szliśmy drogą przy ulicy. Jechało wiele aut. Każdy spoglądał w naszą stronę. A wiecie ile się zatrzymało? Tylko JEDNO! Dwóch panów z połowę drogi jechało na wstecznym tylko po to, aby zapytać czy wszystko w porządku i w niczym nie pomóc. Tylko oni zareagowali. Jedyni.
W końcu po paru przerwach po drodze, doszliśmy do jego domu. Reakcja żony zostawiała wiele do życzenia. Ale nie to było najważniejsze. Teraz liczyło się tylko i wyłącznie jego bezpieczeństwo oraz zdrowie. Przed pożegnaniem cały czas nam dziękował. Dziękował, że zareagowaliśmy i wciąż przy nim byliśmy. Mówił to ze łzami w oczach. Jego łzy to była nasza nagroda. Czuję dumę. Niesamowitą dumę, że pomogłam człowiekowi.

W momencie, gdy go zobaczyłam to wiedziałam, że trzeba mu pomóc i nie obchodziło mnie to, że dawało od niego alkoholem. Każdy człowiek zasługuje na ratunek. Na naszą pomoc. Jesteśmy sobie równi. A ten człowiek? Leżał tam dobre paręnaście, a nawet może kilkadziesiąt minut. Nikt mu nie pomógł. Wszędzie były domy. Chodzili ludzie. Jeździły samochody. Zareagowaliśmy tylko my. Ludzie to co raz większe skurwysyny. Sami oczekujemy pomocy, a jej nie dajemy. Dlaczego myślimy tylko o swojej dupie? Czasami brak słów na niektóre zachowania...
*Źródło zdjęć: Google Grafika*

A Wy jak zareagowalibyście? Mieliście kiedyś podobną sytuację? Co sądzicie o ludziach, którzy udają, że nic nie widzą i przechodzą obojętnie?

Trwa jeszcze "Lipiec z Adrasteją". Posty w każdy WTOREK oraz PIĄTEK!

piątek, 14 lipca 2017

SAŁATKA Z FETĄ - przepis #1

SAŁATKA Z FETĄ - przepis #1
Pewnego dnia naszła mnie wielka ochota na ser feta. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam jego słonawy smak. Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że przez moje imię, często ciągnie mnie do greckich produktów, nazw itd. Od razu mówię, że kucharką nie jestem i dopiero przyzwyczajam się do kuchni. Jest mi dość ciężko cokolwiek gotować czy też zrobić. Początki zawsze bywają trudne, ale mam nadzieję, że w końcu się przełamie i będę wymyślać, co raz to lepsze i trudniejsze potrawy. A teraz zapraszam Was do przeczytania przepisu na prostą sałatkę z fetą oraz na parę ciekawostek. 
*Ser feta - jest świetnym źródłem białka oraz wapnia. Białko wpływa na obniżenie naszego apetytu oraz daje uczucie sytości. Wapno, które wchodzi w skład sera pomaga utrzymać zdrowe zęby oraz kości. ~Tewesbic.com.pl
*Zielony ogórek - zawiera dużo wody, dzięki czemu pomaga ugasić pragnienie. Poza tym działa moczopędnie, dlatego poleca się go w chorobach nerek i infekcjach układu moczowego. Oprócz tego chroni przed rozwojem raka prostaty i trzustki. ~Poradnikzdrowie.pl
*Pomidor - zapobiega miażdżycy i zawałom. Oprócz tego obniża ciśnienie krwi oraz wspomaga trawienie. ~Poradnikzdrowie.pl
*Kapusta pekińska - chroni nasz organizm przed szkodliwymi drobnoustrojami oraz wspomaga prawidłowe funkcjonowanie narządu wzroku. Zawiera także substancje działające przeciwwrzodowo. ~Babbleroom.pl
*Papryka czerwona - jest doskonałym źródłem potasu oraz witamin tj. C, E, A, B1, B2, B3. ~Dietetycy.org.pl
Składniki:
- ser feta - 200 g
- papryka czerwona - 1 sztuka
- pomidory - 2 sztuki
- zielony ogórek - 1 sztuka
- kapusta pekińska - 1 sztuka
- oliwa z oliwek - 6 łyżeczek
- śmietana 18% - 1 opakowanie
- pieprz - szczypta
- sól - szczypta

Sposób przygotowania:
1. Umyj dokładnie wszystkie warzywa, aby nie nabawić się żadnego choróbska.
2. Poszatkuj kapustę pekińską. Najlepiej połowę, nie więcej, bo będzie za dużo.
3. Pokrój ser feta na średniej wielkości kosteczki.
4. Obierz ogórka ze skóry i pokrój na ćwiartki. Tutaj również wystarczy tylko połowa.
5. To samo zrób z pomidorami.
6. Usuń gniazdo nasienne z papryki i pokrój w słupki, a następnie podziel je na pół.
7. Wsyp wszystko do miski i wlej śmietanę.
8. Następnie polej oliwą z oliwek i przypraw. Ilość przypraw zależy od Waszych kubków smakowych.
9. Całość dokładnie wymieszaj i GOTOWE!
Smacznego :)

Przepis inspirowany ---> KLIK
*Źródło zdjęć: Google grafika x2, własne x2*

A Wy lubicie ser feta? Jakie są Wasze ulubione sałatki?

Przypominam, że trwa jeszcze "Lipiec z Adrasteją". Posty w każdy WTOREK oraz PIĄTEK!
Copyright © 2016 Adrasteja , Blogger