piątek, 1 listopada 2019

Historia pewnej ZNAJOMOŚCI | PRZEMYŚLENIA

Historia pewnej ZNAJOMOŚCI | PRZEMYŚLENIA
Witajcie Kochani w listopadzie! Czy Wy również czujecie ten chłód? Ciepłe ubrania goszczą w Waszych szafach? A może mieliście już pierwsze oznaki choroby? U mnie póki co na spokojnie. Bez zatkanych zatok i bólu gardła. Kiedyś jesień kojarzyła mi się tylko z tym ponurym humorem i zarazkami... Natomiast, w tym roku w końcu postanowiłam zmienić podejście. Nazbierałam mnóstwo grzybów, palę swoją kolekcję świeczek, nadrabiam seriale, dbam o zdrowie oraz staram się systematycznie pisać posty.

W dzisiejszym wpisie chciałabym poruszyć temat miłości, choć wiem, że dla niektórych może być to oklepane. Jednak dla mnie jest to coś bardzo ważnego, niezmiernie bliskiego. Zważywszy na to, że początki nie należały do najprostszych. Żyliśmy na odległość. Dlatego tym bardziej mam ochotę podzielić się z Wami naszą historią oraz wysłuchać Waszych! Zapraszam serdecznie do czytania.
Nasza historia rozpoczęła się tak naprawdę w Internecie. Poznaliśmy się na popularnej w tamtych czasach grze Leauge of Legends. Może niektórzy z Was o niej słyszeli, chociażby z memów. To właśnie od niej wszystko się zaczęło. Jedna gra. Jedno zaproszenie do znajomych. Jednak na tym się skończyło... Ale pewnego dnia, mój brat zaczął zapraszać wszystkich z listy do wspólnej gry i on do niej dołączył! Poznaliśmy się bliżej. Dużo rozmawialiśmy i pisaliśmy. Byliśmy sobie naprawdę bliscy. Jednak było coś, co mnie niesamowicie bolało. Jego słowa o tym, że się nigdy nie zobaczymy.... Nie zaprzeczałam. Oboje byliśmy wtedy w gimnazjum. To było wręcz niemożliwe.
Życie toczyło się dalej. On żył swoim, a ja swoim. Zaczęliśmy wchodzić w pierwsze, poważne związki, a kontakt powoli się urywał. Nie było mowy "o nas". Stawaliśmy się obcymi dla siebie ludźmi...

Po roku, gdy oboje byliśmy po rozstaniu - on napisał. Niepozorne pytanie o grę, okazało się znakiem z niebios. Wspieraliśmy się nawzajem i rozmawialiśmy po nocach. Był dla mnie ogromnym oparciem. Zresztą. W tamtym momencie oboje potrzebowaliśmy siebie. Czułam niesamowite motylki w brzuchu. Zaczęłam wierzyć w wspólną przyszłość. Nie chciałam pozwolić mu odejść. Nie znowu...
W końcu doszło do naszego pierwszego spotkania w Poznaniu. Była to moja pierwsza wizyta w tym mieście. Jednak nie myślałam o zwiedzaniu. Chciałam go w końcu zobaczyć i uściskać! O tym jak przebiegło spotkanie pisałam już trzy lata temu... Naprawdę! Minęły już TRZY LATA! Jeśli jesteście ciekawi szczegółów to zapraszam TUTAJ.

Spotkanie przebiegło lepiej niż sobie wyobrażałam. Patryk okazał się na żywo jeszcze ciekawszym i weselszym człowiekiem niż w Internecie! Jednak żałuję, że na koniec przed wejściem do pociągu, odważyłam się jedynie na nieśmiały pocałunek w policzek. Choć i samo to - kosztowało mnie sporo śmiałości!
Po około dwóch miesiącach spotkaliśmy się ponownie. Tym razem on przyjechał do mnie, do Gdyni. Mieliśmy dla siebie czas przez całą dobę! Postawiłam tego dnia na zwiedzanie. Pokazałam mu najpiękniejsze zakątki moje rodzinnego miasta. Chciałam, aby dobrze wspominał te chwile spędzone ze mną.

1 maja 2016 roku mieliśmy swój pierwszy pocałunek. Po północy, na wzgórzu, z którego można było zobaczyć widok na całe oświetlone miasto. Od tego momentu zaczęliśmy być razem.

Nasze spotkania odbywały się, co dwa/trzy tygodnie. Kiedy był dobry czas to nawet, co tydzień, na dłużej niż weekend. Wszystko zależało od wolnego w szkole oraz naszych oszczędności. Staraliśmy się tak jak tylko potrafiliśmy.
Gdynia - Leszno. Leszno - Gdynia. 400 kilometrów. Tak wyglądało nasze życie przez prawie dwa lata... Gdyby ktoś, kiedykolwiek powiedziałby mi, że tak właśnie potoczy się ta znajomość to zapewne wyśmiałabym go! Naprawdę, nie byłabym w stanie uwierzyć. Ale ogromnie cieszę się z takiego obrotu spraw!

Patryk jest jedną z najpiękniejszych rzeczy jaka mnie w życiu spotkała. To on nauczył mnie wierzyć i walczyć o marzenia, które dzięki niemu mogłam spełnić. Razem zwiedziliśmy Anglię, Szwecję oraz wiele pięknych miejsc w Polsce. Razem byliśmy na koncercie Justina Biebera, Bastille oraz na licznych festiwalach. Razem obchodziliśmy moją osiemnastkę. Razem byliśmy na studniówce.

Jedyne, czego żałuję to momentów, w których chciałam powiedzieć stop, bo umierałam z tęsknoty. Momentów, w których bałam się faktu, że nawet miłość nie przezwycięży odległości...
Na szczęście - udało się! Od dwóch lat mieszkamy ze sobą. A w przyszłym roku planujemy iść na swoje. Po za tym, od paru miesięcy jesteśmy zaręczeni (jeśli ciekawi Was w jaki sposób do tego doszło to zapraszam TUTAJ), a dzisiaj mija trzy i pół roku od naszego pierwszego pocałunku!

Uważam, że to naprawdę niesamowite jak los potrafi połączyć ludzi, na pozór tak różnych i dalekich od siebie. Dlatego ważną radą ode mnie jest to, aby mieć oczy i uszy szeroko otwarte, a przede wszystkim nie poddawać się i walczyć o swoje szczęście! Abyście nigdy nie musieli żałować, że czegoś nie zrobiliście i pozwoliliście drugiej osobie odejść.

Jeśli macie ochotę na inne miłosne posty to zapraszam również TUTAJ i TUTAJ.
Zdjęcia, które dziś zobaczyliście pochodzą od Kasi Burczyk. Możecie ją kojarzyć pod pseudonimem Katie Moon. Jest ona naprawdę niesamowitym człowiekiem. Dobrą koleżanką. Pełną ambicji - początkującą fotografką. Jeśli pochodzicie z Katowic lub okolic to bardzo polecam podjęcie sesji zdjęciowej właśnie z nią! Klimat zdjęć, atmosfera na planie oraz radość po otrzymaniu efektów Waszej wspólnej pracy jest czymś niesamowitym. Wartym każdych pieniędzy. Polecam Wam zajrzeć na jej social media. Na Facebook'u możecie również znaleźć moją recenzję. Zapraszam serdecznie!
Instagram | Facebook | Strona internetowa | Blog
Miejsce: Plaża Jelitkowo, Gdańsk

A Wy macie swoje miłości?
Jak się poznaliście?
Koniecznie opowiedzcie swoje historie!
Czekam na Wasze komentarze!


Ściskam mocno,
Adrasteja

środa, 23 października 2019

REKLAMA - jaki jest jej cel, skąd się wzięła?

REKLAMA - jaki jest jej cel, skąd się wzięła?
Witajcie Kochani! Jak Wam mijają ostatnie dni października? Pogoda dopisuje? Nie mogę uwierzyć jak szybko ten miesiąc zleciał! Po za tym mija mi już czwarty tydzień w pracy. Nigdy nie sądziłam, że będę pracować w sklepie zoologicznym oraz że przyzwyczaję się do systemu dwunastogodzinnego. Na początku totalnie mi to nie pasowało. Czułam, że nic nie będę mieć od życia. A połowę wolnego dnia marnowałam na odsypianiu... Ale teraz jest lepiej. Doceniam każdą chwilę spędzoną z bliskimi. Staram się też skupić na sobie i swoich pasjach. Może nie wychodzi mi to tak jakbym chciała, jednak jestem z siebie dumna.

W dzisiejszym poście chciałabym z Wami porozmawiać o reklamie. O tym co to jest, skąd się wzięła oraz przedstawić parę jej przykładów. 

Natomiast w następnych tygodniach chciałabym się skupić bardziej na kosmetycznych wpisach. Powiem Wam, że ostatnio wiele ciekawych produktów wpadło w moje ręce. Dlatego już nie mogę się doczekać aż je tutaj pokażę. Po za tym, myślałam czy w tym roku nie wziąć się za pisanie blogmasów. Co o tym sądzicie? Oklepane czy raczej będziecie chętnie czytać? Koniecznie dajcie znać!
Co to jest reklama?
Reklama to forma prezentacji produktu, dóbr lub usługi, która wykonana jest za pieniądze oraz bez obecności handlowców. Wyrażenie to często jest używane potocznie i mylone z promocją i public relations. Celem reklamy jest pokazanie odbiorcom zalet danego produktu. W ten sposób producent stara się zainteresować swoim towarem potencjalnych klientów i doprowadzić do transakcji.

Jaki ma cel?
W powyższej definicji wspominałam o tym, że reklama ma na celu pokazanie zalet danego produktu. Jednak istnieje pewna reguła, którą powinna się kierować. A mianowicie reguła AIDA (Attention, Interest, Desire, Action). Tłumacząc oznacza to przyciągnięcie uwagi, wzbudzenie zainteresowania i pożądania, chęci posiadania zakupu oraz dokonania zakupu.

Jakie są techniki w reklamie?
złudzenie powszechności - używanie zwrotów sugerujących, że np. większość osób poleca i jest zadowolonych na podstawie badań statystycznych,
obecność celebrytów/ekspertów - pokazanie osoby, która jest znana większemu gronu odbiorców lub osoby na pozór obeznanej w danej dziedzinie,
emocje - wzbudzanie w odbiorcy emocji, które będzie kojarzył z danym produktem,
humor - zamieszczenie treści humorystycznych,
zasada przyjemności - wywołanie u odbiorcy pozytywnych skojarzeń z produktem, uczucie przyjemności i zadowolenia.
Jak wygląda historia reklamy?
Okazuje się, że reklama towarzyszy nam od tysięcy lat. Najstarsza z nich pochodzi z 3000 roku p.n.e z Teb! Był to papirus, który informował o nagrodzie za odnalezienie niewolnika. Z tego okresu pochodzą również babilońskie tabliczki, na których zachwalano usługi pisarza, szewca i sprzedawcę maści. Oprócz tego, w czasach starożytnych popularna była reklama w postaci napisów na ścianach budynków lub na szyldach karczmy. Nie można również zapomnieć o reklamie ustnej, kiedy to handlowcy wykrzykiwali i zachwalali swoje towary.

Rewolucją dla reklamy okazało się wynalezienie druku przez Gutenberga. Wtedy to zmieniono formę na drukowaną, czyli na reklamę prasową, ponieważ pojawiły się pierwsze gazety. Ten okres trwał do połowy dwudziestego wieku. Później pojawiła się konieczność dotarcia do jak największej liczby osób i w taki sposób powstała reklama masowa - pierwsze ulotki oraz plakaty zawierające przeróżne hasła reklamowe.

W końcu przyszedł czas na technologię - radia i telewizje. Zaczęło się wszystko rozprzestrzeniać, a oprócz tego prowadzono badania pod względem indywidualnym oraz grupowym, aby jak najlepiej trafić do konkretnej grupy odbiorców.
Co to jest kaseton reklamowy?
Kaseton reklamowy to forma podświetlanej od wewnątrz reklamy. Najczęściej montowanej na zewnątrz budynku. Za zwyczaj przyjmuje formę prostokąta, choć kształty może mieć różne. Oprócz tego może być jednostronny lub dwustronny.

Kasetony podświetlane to jedna z bardziej zaawansowanych wersji tradycyjnego kasetonu. Nic dziwnego, że są też lepiej widoczne w nocy oraz bardziej przykuwają uwagę. Wszystko to, dzięki diodom LED oraz odpowiednio dobranej kolorystyce. Taki podświetlany kaseton zwiększa szansę na dużo lepsze zapamiętanie oraz rozpoznawalność.

Z kasetonów firmy warMAX korzysta wiele znanych marek nie tylko na terenie Warszawy, ale i całej Polski! W dodatku nie kosztują krocie, a na stronie można skorzystać z bezpłatnego narzędzia do wyceny! Oczywisty jest jednak fakt, że wiele zależy od pewnych czynników, takich jak wymiary, rodzaj, kolorystyka i dodatkowe opcje. Jednak warto również podkreślić fakt, że jest to polski producent.
Katana: New Yorker | Sukienka: ?
Miejsce: Las w Gdyni Orłowo

Co uważacie o reklamach?
Znaliście jej początki?
Koniecznie dajcie znać!


Ściskam mocno,
Adrasteja

wtorek, 15 października 2019

CZAS na TECHNOLOGIE

CZAS na TECHNOLOGIE
Witajcie Kochani! Jak tam Wasze humory? Czy jesienna chandra już dopadła? Mnie na szczęście nie, ale to pewnie zasługa tych cieplejszych dni oraz moich urodzin! Aż ciężko mi uwierzyć, że to już dwadzieścia lat... A dopiero, co się chwaliłam zdjęciami z osiemnastki. Naprawdę jestem w szoku jak ten czas szybko leci! Jednak moi rodzice mieli racje. Od teraz nie ma już hamulców, a lata będą się dodawać i dodawać...
Wystarczy spojrzeć na nasze obecne czasy. XXI wiek to zdecydowanie wiek technologii. Odkrycia, wynalazki i nowości. Patrząc kilka lat wstecz widać ogromną różnicę! Pamiętacie swoje pierwsze telefony komórkowe? Czarno białe, z przyciskami i ze słynną grą "wąż", a do tego włączenie transferu danych oznaczało zawał serca. Ach, no i wysyłanie jednej piosenki przez 15 minut na podczerwień!

A teraz? Czym większy telefon, tym lepszy. Najlepiej bez żadnych guzików. Jak najwięcej aplikacji, koniecznie dobry aparat. I oczywiście, musi być przedni aparat, bo bez tego ani rusz. Nie mówię, że jest to złe - absolutnie! Po prostu chcę Wam pokazać jak ten świat się zmienia, a my wraz z nim. Uświadomić, że nie tylko nasze lata lecą do przodu, ale wszystko wokół. Nie stoimy w miejscu. Rozwijamy się i dojrzewamy niczym wino. Im starsze, tym lepsze.
Tak samo jest przecież w przypadku wszelkiego rodzaju ekranizacji Na pewno widzicie tą niesamowitą różnicę pomiędzy trzydziestoletnim filmem puszczanym w telewizji, a takim z ubiegłego roku. Przede wszystkim - efekty specjalne, które są obecnie tak niesamowicie realne. Wybuchy, lasery, statki kosmiczne i wiele innych, zachwycających rzeczy! Oprócz tego, JAKOŚĆ. Jest to tak ogromna różnica. Full HD, Ultra HD, 4K UHD... Kiedyś nawet by się o tym nie śniło.
Jeśli pamiętacie mój post o Szwecji to wiecie, że wspominałam Wam o pewnej klimatycznej dzielnicy, a mianowicie o Bjorkholmen. Dla tych, którzy nie wiedzą, to słynie ona z małych domków, gdzie na środku okna znajdowało się lusterko. Zastanawiacie się po co? A no po to, żeby zerknąć, kto stoi pod naszymi drzwiami, bo przecież nikt nie lubi nieproszonych gości.

Wracając do tematu technologii. Wspomniana wyżej Szwecja miała nakreślić pewien obraz. Ukazać postęp. Wcześniej ludzie myśleli, że są sprytni, dzięki lusterku, a przecież tak łatwo zobaczyć kogoś w oknie. Teraz jest inaczej, można nawet powiedzieć, że lepiej i prościej. Co raz więcej słyszy się o wideodomofonach w domach jedno lub dwurodzinnych. Nie trzeba podchodzić do drzwi, do okna czy też do furtki. Naszych gości możemy zobaczyć na ekranie umieszczonym w domu, a nawet na swoim telefonie!
Wideodomofon IP to idealny przykład postępu. Zapewnia wygodę, ale i też bezpieczeństwo. W taki sposób nasz dom jest bardziej strzeżony, a oprócz tego w każdej chwili - w pracy czy też na zakupach możemy zobaczyć, kto Nas próbował odwiedzić. To wszystko jest możliwe, dzięki automatycznemu nagrywaniu.

Oczywiście, są różne modele takich wideodomofonów. Na przykład posiadające kamerę noktowizyjną, regulacje kąta widzenia, WiFi... Wszystko tak naprawdę zależy od tego, co potrzebujemy.

Firma 5tech działa od 2014 roku w branży elektronicznej. Cenią sobie doskonałą jakość w atrakcyjnej cenie. Oprócz tego są otwarci na sugestie, służą pomocą w doborze i przy konfiguracji sprzętu. Wszystko w trosce o zaspokojenie potrzeb klienta.
Crop top: New Yorker | Spódnica: ? | Okulary: Zaful | Buty: Deichmann
Miejsce: Bulwar Nadmorski w Gdyni

Co sądzicie o dzisiejszej technologii?
Słyszeliście o wideodomofonach?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

W tym tygodniu będę mieć kilka dni wolnego i mam nadzieję, że uda mi się w końcu Was wszystkich odwiedzić oraz napisać kilka postów na zapas. Dlatego zaglądajcie śmiało!

Zapraszam również na mojego Instagrama.

Trzymajcie się cieplutko,
Adrasteja

poniedziałek, 7 października 2019

VERVA Street Racing 2019 | RELACJA

VERVA Street Racing 2019 | RELACJA
Witajcie Kochani! Jakiś czas temu pytałam Was czy chcielibyście zobaczyć relacje z VERVA Street Racing 2019. Odzew był pozytywny, dlatego też dzisiaj przychodzę z relacją z tego o to wydarzenia.  Tym razem planuję w poście zawrzeć tylko te najważniejsze informacje, ale za to zostawić Was z dużą ilością zdjęć. Jak mi to wyjdzie w praktyce - zobaczymy!

VERVA Street Racing to cykliczny festiwal motoryzacyjny, który odbywa się od 2010 roku. Jest to widowisko nie tylko dla fanów motoryzacji czy też sportów motorowych. Gwarantuję, że całą rodzinę będziecie się dobrze bawić!

W tym roku odbyła się 10 jubileuszowa edycja, gdzie przez dwa dni, a dokładnie 24-25 sierpnia 2019 można było oglądać niezwykłe i spektakularne rajdy samochodowe, wyścigi oraz pokazy na ziemi jak i w powietrzu. W dodatku gościem specjalnym imprezy był kierowca Formuły 1 - Robert Kubica, który obecnie  reprezentuje ROKiT Williams Racing Team! A to wszystko miało miejsce w Gdyni.
Pokazy motoryzacyjne odbywały się na trzech różnych torach w centrum Gdyni. A mianowicie Tor F1 na Skwerze Kościuszki, Tor Action na Skwerze Arki Gdynia oraz Tor Dakar na Plaży Miejskiej. Wszystko działo się o konkretnych godzinach, na konkretnych stanowiskach, a cały program można było znaleźć na oficjalnej stronie wydarzenia.

Mimo, że tory nie znajdowały się w zbyt dużych odległościach od siebie to jednak ciężko było zdążyć na dane godziny. Dlatego też program powtarzał się podwójnie w ciągu tych dwóch dni (dwa razy dziennie). O to, co można było zobaczyć na danym torze:
► Tor F1 (Skwer Kościuszki) - Formuła 1, Formuła 2, Drift, GT, Le Mans, Rallycross, Moto GP, KIA Platinum Cup, Żużel, Karting Rok i Rotax, Formuła Student
► Tor Action (Skwer Arki Gdynia) - WRC2, Drift, Drift Ciężarówek, Monster Drift, Freestyle Motocross, Stunt, Pitbike Supermoto
► Tor Dakar (Plaża Miejska) - Cross-Country, Motocykle Dakarowe, Motocross, Ciężarówka Dakarowa

Oprócz tego, tak jak wspominałam odbywały się występy powietrzne, ale i też wodne! Można było zobaczyć motoparalotnie, akrobacje lotnicze oraz pokazy prędkości na wodzie.
Trzy tory to nie jedyna atrakcja, która czekała na widzów. Przez całe południe można było oglądać niesamowite, sportowe, ale i też stare samochody na Skwerze Kościuszki oraz na Bulwarze Nadmorskim. Egzemplarzy było ponad 500. Powiem Wam szczerze, że robiły ogromne wrażenie!

Pod koniec dnia miały miejsce koncerty osób mniej i bardziej znanych. W sobotę byli to Lipali, The Cassino oraz Sylwia Grzeszczak! Chyba nie muszę wspominać, że to dla niej wytrzymałam do wieczora. Jedyne, co mi przeszkadzało to nagłośnienie, które mogło być odrobinę mocniejsze... Natomiast ostatniego dnia swój koncert zagrali Luxtorpeda, Daria Zawiałow oraz C-Bool! Muszę przyznać, że Grzegorz Cebula jest naprawdę świetnym artystą i chętnie poszłabym na imprezę, na której on byłby DJ-iem!
Podsumowując, to wydarzenie na pewno zapamiętam na długo. Niesamowite emocje, wspaniali kierowcy oraz utalentowani artyści, a to wszystko działo się w dwa, weekendowe dni. W dodatku całość była DARMOWA! Wyobrażacie to sobie? Uważam, że jeśli w Waszym mieście pojawi się VERVA Street Racing to koniecznie musicie się wybrać, a gwarantuję, że nie pożałujecie!
Słyszeliście kiedykolwiek o czymś takim jak drewniana muszka? Powiem Wam, że ja też nie. Okazuje się jednak, że na dzień dzisiejszy jest to jeden z większych trendów w modzie męskiej, a w dodatku idealnie komponuje się z koszulą. Taki nietypowy akcent jest w sam raz dla mężczyzn w każdym wieku! Mucha drewniana posiada również materiałowe przeszycie. Oprócz tego, wytworzona jest z naturalnego drewna, w różnych kształtach, stylach i rozmiarach. Gwarancja elegancji i klasy. Musicie sami zobaczyć, co to za cudeńko!
*Zdjęcia autorskie*

Byliście kiedyś na tym wydarzeniu?
Co uważacie?
Podobają się Wam takie relacje?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zapraszam także na mojego Instagrama.

Ściskam mocno,
Adrasteja
Copyright © 2016 Adrasteja , Blogger