Cześć Kochani! Jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu mogę Was zaprosić na mój artystyczny profil! Te osoby, które regularnie tutaj zaglądają, to wiedzą, że we wpisie o postanowieniach noworocznych (TUTAJ) pisałam między innymi o tym, że chciałabym rozwinąć konto ARTsteja. Co prawda działam na nim dopiero od niecałych dwóch miesięcy, jednak będzie mi bardzo miło, jeśli zajrzycie i zostawicie coś po sobie!
Niezależnie od tego jaką platformę najbardziej lubicie to znaleźć mnie można na większości popularnych serwisów, a dokładnie: Instagram, Facebook, TikTok i YouTube. Staram się, aby moje treści były ujednolicone na każdej z nich, także spokojnie możecie wybrać swoją ulubioną.
Skąd nazwa ARTsteja? To połączenie dwóch słów: "art", czyli z angielskiego słowo sztuka oraz "Adrasteja", czyli grecka bogini i nick, z którego korzystam tutaj w sieci i do którego mam ogromny sentyment. Choć nie ograniczam się do jednego typu rysunków, to nie ukrywam, że w ostatnim czasie królują portrety psów i to na nich głównie chcę się skupiać. Przy okazji pochwalę się, że dwa tygodnie temu zrealizowałam swoje pierwsze zamówienie! Było to naprawdę wyjątkowe uczucie - jednocześnie stres, ale i ogromne szczęście. Tym bardziej, że jeszcze nigdzie się nie ogłaszałam i póki co działam bardziej hobbistycznie.
Nie przedłużając już dłużej, zapraszam do obejrzenia moich ostatnich prac.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
Zapraszam również na inne profile.
Tymczasem zabieram się za tworzenie wpisów podróżniczych, bo nie ukrywam, że mam duże zaległości,
a trochę tych wyjazdów w ostatnim czasie było. Także oczekujcie!
a trochę tych wyjazdów w ostatnim czasie było. Także oczekujcie!
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja




Gratuluję ruszenia z nowym profilem. Nazwa ma bardzo fajną historię, a portrety psów to super kierunek, bo widać w nich Twój styl. Bardzo się cieszę z Twojego pierwszego zamówienia, bo takie momenty najlepiej motywują do dalszej pracy. Trzymam kciuki za kolejne projekty i rozwój ARTstei.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zapraszam Cię w wolnej chwili do mnie na bloga, dawno Cię tam nie było. 🙂