
Cześć Kochani! Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że będę spać ot tak w hotelu 4-gwiazdkowym - nie uwierzyłabym! Po raz pierwszy zdarzyło się to podczas naszej podróży poślubnej na wyspie Rodos (wszystkie wpisy TUTAJ), a tym razem stało się tak za sprawą naszej 10-rocznicy związku. Choć nasz pobyt nie był zbyt długi to i tak mam przepiękne wspomnienia i chętnie Wam o nich opowiem. Zapraszam do czytania!
Hotel, który będę Wam dzisiaj opisywać, znajduje się w Tallinnie, stolicy Estonii. Szczerze mówiąc nie myślałam wcześniej o tym kierunku, ale nic bardziej nie zaskakuje, jak takie spontaniczne decyzje. To właśnie, dzięki nim mogę doświadczać takich niespodziewanych rzeczy. I zapewne nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wnętrze okazało się niezwykle wyjątkowe, ale o tym za chwilę!
St. Olav Hotel, bo tak się dokładnie nazywa, zarezerwowaliśmy przez platformę Booking i mieścił się on w samym centrum Tallinna, na czym nam bardzo zależało, ze względu na bliskość większości atrakcji. To co nas głównie przyciągnęło w tej ofercie to przede wszystkim lokalizacja, cena, wygląd pokojów, jakość obiektu, a także śniadanie zawarte w kwocie. Natomiast na miejscu okazało się, że jest jeszcze piękniej niż na zdjęciach! Wewnątrz kamienicy zachowana została cegła, a całość zdobiły obrazy w złotych ramach, drewno i wykładziny. Totalnie nie mogłam przestać się zachwycać! Miało to tak wyjątkowy klimat, że przypomniałam sobie, że to właśnie, dzięki takim momentom doceniam życie.
Kolejnym plusem była także długa doba hotelowa. Za zwyczaj jest ona do maksymalnie 20 godzin, a w tym przypadku było to aż 22 godziny! A dokładnie trwała od 14:00 do 12:00. Hotel posiadał również darmowe WiFi, a także możliwość przechowania bagażu.
Jeśli chodzi o śniadanie to podane było ono w formie niewielkiego bufetu. Jednak pojawiły się w nim zarówno przekąski na słono, jak i na słodko. Nie ukrywam, że niektóre pozycje okazały się dla mnie zaskoczeniem, jak na przykład ziemniaki czy też ryż. Bardziej spodziewałabym się tego przy okazji obiadu, choć oczywiście nie narzekałam i wyszłam z pełnym brzuchem.
Ale żeby nie było samych zachwytów, to muszę wspomnieć o dwóch małych minusach. Pierwszy to nieoznaczony stopień od razu po wejściu do pokoju, którego totalnie się nie spodziewałam i mało, co nie wywinęłam orła. A drugi to brzydki zapach kanalizy po spuszczeniu wody w toalecie. Nie przeszkadzało mi to za bardzo, bo miałam świadomość tego, że budynek jest stary, ale mój mąż trochę na to ponarzekał.
Teraz przejdźmy do najważniejszego punktu, czyli ceny. Do teraz nie mogę uwierzyć, że była to tak mała kwota. A mianowicie za jeden nocleg w pokoju dwuosobowym wraz ze śniadaniem zapłaciliśmy 45,41 EUR, czyli 197,02 PLN. Przypominam tylko, że to obiekt za granicą, 4-gwiazdkowy i w samym centrum stolicy. Dlatego tym bardziej cena jest dla mnie wręcz trudna do uwierzenia. Trafiła nam się naprawdę wspaniała okazja. Na pewno zapamiętam ten hotel na długo.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
Będzie mi bardzo miło, jeśli obejrzycie również mojego pierwszego travel vloga.
Byliście kiedyś w Estonii?
Gdzie jedziecie na wakacje?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!


Piękne wnętrza. A z zapachami z kanalizacji tak czasami jest w starym budownictwie.
OdpowiedzUsuńDlatego mi to nie przeszkadzało :) Gorzej z mężem :P
UsuńTo wspaniałe, że udało Wam się celebrować tak piękną rocznicę w miejscu z duszą, które mimo drobnych niedogodności, dostarczyło Wam tyle zachwytów. Czytając Twój opis, niemal czuć klimat tej zabytkowej kamienicy, a znalezienie tak urokliwego obiektu w samym sercu Tallinna za tak przystępną cenę jest prawdziwym powodem do radości. Dziękuję za tę inspirującą relację, która przypomina, jak bardzo warto decydować się na spontaniczne wyjazdy.
OdpowiedzUsuńTak, miejsce było naprawdę cudowne i z czystym sumieniem mogę je polecić :)
UsuńThat really does look like a fantastic find, especially for that price in the middle of Tallinn. I like that you mentioned the little downsides too because it makes the review feel balanced. The preserved brick interiors would probably be my favorite part since they give older hotels so much character.
OdpowiedzUsuńYes, this hotel definitely had a lot of character! If you ever visit Tallinn, I highly recommend staying here. :)
UsuńOh very cute hotel darling
OdpowiedzUsuńAmazing photos!
Good trip!
Thank you :)
UsuńWspaniałe świętowanie kolejnej rocznicy ślubu! Piękny hotel i kraj!
OdpowiedzUsuńIdealne miejsce do jej spędzenia :)
UsuńSuper ♥ Ja od kilku lat zazwyczaj poluję na hotele trzygwiazdkowe ale z dobrymi opiniami i tak udaje nam się wybywać na wakacje za mniejsze pieniążki. Za nami ponowna wizyta na Krecie :)
OdpowiedzUsuńI pięknie! Mam nadzieję, że było cudownie :)
UsuńPięknie. :)
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w Estonii.
A masz ochotę się wybrać? :)
UsuńW sumie nie pomyślałam nigdy ale pojechać do Estonii ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia!
Angelika
Prawda? A można się bardzo miło zaskoczyć :)
UsuńAbsolutnie przepiękne miejsce!
OdpowiedzUsuńTo prawda :)
UsuńFaktycznie trafiliście na noclegową perełkę i super- z takich okazji trzeba korzystać. W Estonii nigdy nie byłam - wciąż jest an mojej liście i wcześniej czy później ten kraj na pewno także z Kubą odwiedzimy :-)
OdpowiedzUsuńcieplutko pozdrawiam
Oczywiście, że tak! Kiedy jak nie teraz :) Super. Mam nadzieję, że wkrótce Wam się uda, bo jest naprawdę piękna :)
UsuńBeautiful photos. It is unique and lovely. Thank you so much for sharing. Warm greetings from Montreal, Canada ❤️ 😊 🇨🇦
OdpowiedzUsuńThank you too! Best regards :)
UsuńŚwietna okazja się trafiła! Ciekawy hotel i widzę, że warto byłoby go wybrać. ;)
OdpowiedzUsuńTak, zdecydowanie warto się tutaj wybrać :)
UsuńTen hotel ma "duszę", niezwykły klimat a te drewniane elementy robia pozytywne wrażenie! Będąc tam warto zajrzeć do tego miejsca. Dzięki za wspaniała recenzję!
OdpowiedzUsuńHotel z duszą to idealne określenie dla niego :)
Usuń