Cześć Kochani! Nareszcie udało mi się nadrobić tegoroczną ilość wpisów,
więc od teraz będziemy widywać się na blogu w piątki o 17:00. Z tego
miejsca dziękuję Wam również za obecność pod ostatnimi postami. Naprawdę to
doceniam i obiecuję, że wkrótce się zrewanżuję!
Dzisiaj natomiast chciałabym Wam pokazać przepiękne miejsce, w którym miałam
przyjemność być przez ostatnie kilka dni wraz z moją rodziną. Łącznie było nas
ośmioro i trzy pieski - także wesoło! Choć my z mężem zostaliśmy
najkrócej, bo od soboty do wtorku, to i tak uważam wyjazd za udany. Więcej
szczegółów w dalszej części tego wpisu, zapraszam!
Jak widzicie po tytule tego wpisu, nasze mini wakacje
(mini, bo trwające cztery dni) spędziliśmy w domku
nad jeziorem Węgorzyno w Żakowie (gmina Sulęczyno). Była to taka
miła odskocznia od pracy i codzienności, bo do naszego urlopu zostało jeszcze
dwa miesiące. Jednak ten przyjemny, letni czas tak szybko mija za każdym
razem, że zanim się obejrzymy to będzie wrzesień i nasz wyjazd. Nie mogę się
doczekać! Ale wracając. Zdecydowaliśmy się na to miejsce, ponieważ
wcześniej był tutaj już mój brat wraz ze swoją dziewczyną i bardzo nam je
polecał.
Zazwyczaj, gdy publikuję wpisy o tematyce podróżniczej, to po krótce opisuje
miejscowość oraz atrakcje. W tym przypadku stwierdziłam, że jest to zbędne, ze
względu na to, że nie zwiedzaliśmy okolicy, tylko korzystaliśmy z terenu
należącego do właścicieli. Nocleg, o którym mowa to
Pokoje nad jeziorem Węgorzyno. Podlinkowałam Wam link do map, bo na Bookingu ani innej platformie nie
znalazłam ich oferty. Mój brat również
kontaktował się z nimi za pośrednictwem numeru telefonu.
Jeśli chodzi o kwotę jaką zapłaciliśmy za nocleg to jest ona podzielona na
dwie części - opłatę stałą i koszty eksploatacyjne. A z racji, że
byliśmy w osiem osób to mieliśmy wykupione dwa obiekty
(w domku może spać do max 6 osób). Mój brat wraz z dziewczyną spał w
pokoju dwuosobowym. Natomiast my i reszta rodziny oraz psy w drewnianym domku
umiejscowionym nad jeziorem. Do obiektów noclegowych przypisane również były
łódki, a także rowerki wodne, co było dużym plusem. Jednak największe wrażenie
wywarła na nas okolica. Duży teren zieleni, otoczony drzewami i oczywiście
przy wspomnianym wcześniej jeziorze. Do tego huśtawka, altanka, miejsce na
ognisko, grille, siatka do siatkówki, a także piaskownica, ping-pong i zabawki
dla dzieci. To co z tą ceną?
Za jeden nocleg w domku 6-osobowym przy jeziorze, wraz z wyżej
wymienionymi atrakcjami zapłaciliśmy 350 zł + koszty eksploatacyjne, co
uważam, że jest bardzo dobrą ceną.
Podsumowując, cały pobyt uważam za bardzo udany. Pogoda trafiła nam się wręcz obłędna.
Idealna do opalania się, odpoczywania, jedzenia lodów oraz kiełbasek z grilla
czy też do pływania w jeziorze. Pieski także wyszalały się. A przede wszystkim
to co najważniejsze - udało się nam naładować na nowo baterie!
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
Jedziecie gdzieś na wakacje?
A może mieliście już swój urlop?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
A jeśli lubicie oglądać krótsze treści to zerknijcie na poniższy filmik.
Piękny weekend ♥ Też bym się wybrała na taki wyjazd :D Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Looks gorgeous
OdpowiedzUsuń