czwartek, 2 lipca 2026

Olympo, Na zawsze & Miłość, śmierć i roboty | RECENZJE SERIALI #22

Cześć Kochani! W ostatnim wpisie TUTAJ, wspominałam Wam, jak bardzo pochłonął mnie świat seriali. Dlatego dzisiaj również przychodzę z kolejnymi recenzjami. Naprawdę nie mam pojęcia, kiedy uda mi się być w miarę na bieżąco, bo mam jeszcze masę innych tytułów do opisania. Możliwe, że w kolejnym zestawieniu będę recenzować po pięć seriali albo zwiększę ilość wpisów w którymś miesiącu. Jeszcze muszę nad tym pomyśleć. Tymczasem, nie przedłużając już dłużej, zapraszam do czytania!

Olympo (2025)
Olympo to hiszpański serial z gatunku dramatu, stworzony i napisany przez Jana Matheu, Laię Foguet i Ibai Abada, dla platformy Netflix. Akcja serialu rozgrywa się w fikcyjnej, elitarnej szkole Pirineos High Performance Center, gdzie trenują najbardziej obiecujący młodzi sportowcy w kraju. Gdy jedna z pływaczek traci przytomnośc w ośrodku treningowym, Amaia (kapitan narodowej drużyny pływania synchronicznego) przygląda się Olympo, dzięki któremu sportowcy w niewytłumaczalny sposób zaczynają poprawiać swoje wyniki.

Ten, kto oglądał hiszpańskie seriale, ten wie, że mają one dosyć podobny schemat. A mianowicie koniecznie muszą pojawić się sceny seksu, nagość i LGBT+. Mimo to, maja coś takiego w sobie, że zarówno montaż, jak i fabuła wciągają na tyle, że ciężko jest się oderwać. Jeśli czytaliście już recenzje na temat tego serialu, to zapewne spotkaliście się z porównaniem, że to druga "Szkoła dla elity". Czy zgadzam się z tym określeniem? Myślę, że tak, ponieważ powtarza się w nim schemat, o którym wspominałam na początku. Sam pomysł na fabułę i jej wykonanie naprawdę super. Ale błagam. Ile można oglądać zdradzających się i niewyżytych seksualnie nastolatków? Strasznie ubolewam nad tym, że hiszpańskie kino jest wręcz przesycone ilością takich scen. A szkoda, bo uważam, że pomysły na seriale mają naprawdę dobre i byłam niesamowicie ciekawa tego, jak poprowadzą dalej temat dopingu i chorej ambicji. Niestety, jednak serial nie doczeka się kontynuacji, bo ludzie są już po prostu zmęczeni tym powtarzającym się schematem. Nie dziwię się, ale i tak szkoda. Serial w sam raz na jeden wieczór.

Na zawsze (2025-)
Na zawsze to amerykański serial z gatunku melodramatu dla młodzieży, stworzony przez Marę Brock Akil, dla platformy Netflix, na podstawie powieści Judy Blume o tym samym tytule. Opowiada o czarnoskórych przyjaciołach z dzieciństwa, którzy spotykają się w liceum i zakochują się w sobie, doświadczając przy tym wielkich emocji, jakie przynosi pierwsza miłość. 

Szczerze mówiąc nie pamiętam zbyt wiele z tego serialu, mimo że oglądałam go zaledwie rok temu. Jednak totalnie nie porwała mnie fabuła, a główni bohaterowie byli dla mnie niesamowicie męczący... Mam wrażenie, że chyba jestem już za stara na tego typu luźne, nic niewnoszące produkcje. Serial totalnie do oglądania w tle. Na moje nieszczęście okazało się również, że ma być kontynuowany, a gdybym mogła wybierać to zdecydowanie wolałabym zobaczyć dalsze losy "Olympo" niż tego. Osobiście nie polecam.

Miłość, śmierć i roboty (2019-)
Miłość, śmierć i roboty to amerykański serial animowany, skierowany do dorosłej publiczności, stworzony przez Tima Millera, dla platformy Netflix. Chociaż serial jest produkowany przez Blur Studio, to jego poszczególne odcinki inspirowane są pracami międzynarodowych studiów animacji. Miłość, śmierć i roboty to seria krótkometrażowych opowieści należących do różnych gatunków: science fiction, fantasy, horroru i komedii.

Pewnego razu, gdy nie mieliśmy z mężem już pomysłu, co obejrzeć, wybraliśmy właśnie ten serial! Zapewne większość z Was słyszała o tym tytule. Było o nim głośno, zwłaszcza, gdy wychodził pierwszy sezon. Kiedy więc zabraliśmy się za jego obejrzenie, okazało się, że każdy odcinek, to zupełnie nowa historia, ale również i animacja. Dlatego wybrać można było cokolwiek, bez względu na kolejność. I cóż mogę powiedzieć? Niektóre animacje zachwycały. Drugim razem były dosyć zwyczajne. A fabuła? Raz śmieszna, innym razem tajemnicza, a kolejnym totalnie bez sensu. Dosyć specyficzna produkcja, zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu.
*Źródło zdjęć: filmweb.pl,whats-on-netflix.com, en.ara.cat, granice.pl, serialowa.pl, radiotimes.com, zwierciadlo.pl, pananimacja.pl*

Oglądaliście któryś z powyższych seriali?
Co o nich uważacie? Koniecznie dajcie znać!

Wszystkie seriale można obejrzeć na platformie Netflix.

Zapraszam również na inne profile.
Prywatnie: Instagram | TikTok
ARTsteja (sztuka): Instagram | Facebook | TikTok | YouTube

Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, komentarze i obserwacje - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!
W wolnej chwili na pewno zajrzę na Twoją stronę - link nie jest potrzebny.
Masz pytania? Skorzystaj z zakładki „Kontakt”.
Zachęcam też do przeczytania innych wpisów. Do zobaczenia!