
Cześć Kochani! Nikogo chyba nie zaskoczę, że i tym razem będę recenzować produkt do włosów, w dodatku z firmy OnlyBio, z linii Hair in Balance. Nie ukrywam, że to właśnie tego typu kosmetyków mam najwięcej, tak samo jak balsamów/kremów. Jednak jako osoba z AZS muszę często nawilżać skórę, co oczywiście wiąże się z szybszym zużyciem produktów. Zwłaszcza po sterydowych preparatach na receptę. Dlatego też olejowanie tym bardziej jest dla mnie ważne i sprawia, że moja skóra na głowie może ponownie odżyć. Ciekawi? Zapraszam do recenzji!
ONLYBIO olej do olejowania włosów średnioporowatych
Cena: 22,49 zł | Pojemność: 150 ml
"Olej do olejowania włosów średnioporowatych to nasze rozwiązanie dla suchych i zniszczonych włosów. Zacznij swoją świadomą pielęgnację włosów z Hair in Balance! Kiedy stosować olej? Gdy włosy są suche i zniszczone. Jaki efekt? Olej odżywia i nawilża włosy, pozostawiając je gładkie i lśniące. Jak pachnie? Orzeźwiający zapach gorzkiej pomarańczy wprowadzi Cię w znakomity nastrój!"
Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ricinus Communis Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Tocopherol, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil, Limonene
Standardowo zacznę od opakowania, którego gama kolorystyczna zachowana jest w klimacie linii Hair in Balance. Buteleczka posiada nakrętkę typu flip-top, czyli takie jakie lubię najbardziej. Producent zaleca używanie tego produktu wraz z maską, jednak nie jest to konieczne. Osobiście wolę rozprowadzać go w niewielkich ilościach na włosy i skórę głowy, następnie nałożyć maskę i na koniec czekam około 20 minut i dwukrotnie myję. Nie raz zdarzyło mi się, że przesadziłam z ilością albo że niedokładnie spłukałam. Wtedy po prostu muszę jeszcze raz umyć włosy szamponem, aby nie wyglądały na tłuste. Teraz przejdźmy do zapachu, który jest naprawdę kojący. Ta gorzka pomarańcza zdecydowanie robi robotę! Czuć ją w trakcie nakładania produktu, jak i po wyschnięciu. Zapach nie jest nachalny. Powiedziałabym, że idealnie go wyważyli. Czas na porozmawianie o efektach. Po regularnym stosowaniu faktycznie zauważyłam, że włosy wydają się być zdrowsze i bardziej odżywione. Zresztą. To nie tylko moje spostrzeżenia. Mama również zauważyła, że bardziej lśnią mi włosy i nie wyglądają jak siano. Kosmetyk jak najbardziej spełnił swoje obietnice i chętnie do niego powrócę, gdy wykończę inne produkty.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
Mieliście okazje testować?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Zapraszam również na inne profile.
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, komentarze i obserwacje - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!
W wolnej chwili na pewno zajrzę na Twoją stronę - link nie jest potrzebny.
Masz pytania? Skorzystaj z zakładki „Kontakt”.
Zachęcam też do przeczytania innych wpisów. Do zobaczenia!