Cześć Kochani! Czy Wy też lubicie kosmetyki, które pachną? Czy raczej wolicie takie neutralne bądź lekko wyczuwalne? Osobiście jestem wielką fanką tych mocno pachnących, zwłaszcza, gdy są to owocowe zapachy. Produkt, który Wam dzisiaj przedstawię ujął mnie właśnie tym. Czy oprócz tego spełnił swoje obietnice? Tego dowiecie się w dalszej części tego wpisu. Zapraszam do recenzji!
SESSIO multifunkcyjny krem BB do włosów
Cena: 12,99 zł | Pojemność: 100 g
"Produkt o natychmiastowym działaniu. Wzbogacony ekstraktami z mango i pietruszki dla kompleksowej pielęgnacji włosów osłabionych i łamliwych. Skutecznie odbudowuje, odżywia i nawilża włosy. Nadaje połysk i jedwabiste wygładzenie. Przywraca włosom witalność i zdrowy wygląd. Ułatwia rozczesywanie. Dzięki obecności filtra UV chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Formuła nie wymaga spłukiwania."
Skład: Aqua, Polyquaternium-37, Shea Butter Ethyl Esters, Coco-Caprylate/Caprate, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Mangifera Indica Fruit Extract, Carum Petroselinum Extract, Persea Gratissima Oil, Glycerin, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, Ascorbyl Palmitate, PPG-1 Trideceth-6, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Pentasodium Pentetate, Parfum, Citric Acid, BHT, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate
Na wstępie chciałabym od razu zaznaczyć, że nie sugerujcie się datą na opakowaniu. Produkt został dawno zużyty do samego końca, ale opinia trochę naczekała się na swoją publikację. Przez ten czas kosmetyk przeszedł zmianę opakowania i składu, więc tego konkretnego z mojej recenzji - niestety już nie dostaniecie. Zacznę od opakowania. Jak widać na załączonych zdjęciach jest ono bardzo klasyczne i nie przyciąga zbytnio uwagi. Osobiście przeszłabym obok niego obojętnie, lecz ten kosmetyk poleciła mi koleżanka z pracy. Wracając. Produkt posiada pompkę, która jest bardzo wygodna i nie zacina się tak jak to było w przypadku OnlyBio (recenzja TUTAJ). Ilość, którą wyciska idealnie wystarcza na rozprowadzenie go po końcówkach włosów. Jeśli chodzi o zapach to jest on największą zaletą tego produktu. Nawet niewielka ilość sprawia, że mango unosi się w całym pomieszczeniu, a woń długo pozostaje na włosach. Teraz przejdźmy do działania. To co na pewno zauważyłam to fakt, że włosy stały się miększe i miały delikatny połysk. Jednak poza tym - nic. Podsumowując, uważam, że produkt był przeciętny. Jestem ciekawa jak radzi sobie obecnie w nowej wersji. Może mieliście okazję ją testować? Koniecznie dajcie znać!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, komentarze i obserwacje - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!
W wolnej chwili na pewno zajrzę na Twoją stronę - link nie jest potrzebny.
Masz pytania? Skorzystaj z zakładki „Kontakt”.
Zachęcam też do przeczytania innych wpisów. Do zobaczenia!