Cześć Kochani! Ostatnio idzie mi całkiem nieźle, jeśli chodzi o nadrabianie zaległych wpisów z przeróżnych wydarzeń (wszystkie macie TUTAJ). Natomiast nie ukrywam, że jest ich jeszcze kilka na mojej liście. A kiedy przyjdzie odpowiedni czas, jak nie teraz? Jednak nie martwcie się! Będę je przeplatała na zmianę z podróżniczymi wpisami, a tych również szykuje się mnóstwo. Nie przedłużając już, zapraszam serdecznie do czytania.
Transmission to cykliczny festiwal muzyki trance, progressive trance, tech-trance i psytrance, odbywający się w halach. Co roku przyciąga tysiące gości do swojej macierzystej siedziby O2 Areny w Pradze. Od 2014 roku Transmission Festival rozszerzył się na świat i obecnie odbywa się na trzech kontynentach - w Europie, Azji i Australii. Przede wszystkim, słynie z wysokiej jakości sprzętu, z synchronizowanych efektów specjalnych - pokazów świetlnych, laserowych oraz pirotechnicznych. Dodatkowo, festiwal, co roku zmienia temat przewodni imprezy, który prowadzi fanów w nocną podróż po danej fabule. A jeśli potrzebujecie informacji o tym, jak dojechać do areny i jak wygląda teren imprezy, to zapraszam do wpisu TUTAJ, w którym wszystko dokładnie opisałam.
Tej nocy mogliśmy usłyszeć takie gwiazdy jak: Markus Schulz, Paul van Dyk, Bryan Kearney, MaRLo, Cold Blue, Nifra, Sneijder oraz Indecent Noise (Disco19). Choć nie byłam na nikogo specjalnie nastawiona, to nie powiem, że zestawienie nie imponowało. Zwłaszcza pierwsze dwa nazwiska. Jeśli chodzi o tematykę, która była wybrana na ten konkretny festiwal to "The Awakening", czyli przebudzenie.
Nie ukrywam, że miałam duże oczekiwania, ponieważ edycja z 2022 roku bardzo mi się podobała. Muzyka, wizualizacja i cała sceneria naprawdę zachwycały, jednak miałam wrażenie, że brakowało tego "wow". Nie wiem, czy była to kwestia wygórowanych oczekiwań, powielonego formatu, czy jeszcze czegoś innego. Bawiłam się dobrze, ale nie aż tak bardzo jak wcześniej. Zresztą, Patryk miał podobne odczucia.
Jeśli chodzi o stylizacje to postawiłam na czerń i metalowe dodatki, a do tego czerwone soczewki. Choć mam parę selfie, to zapomniałam o sfotografowaniu całości. Cóż, zdarza się.






Wow, fajnie, tylko szkoda, że twoje oczekiwania nie zostały do końca spełnione.
OdpowiedzUsuńChyba po prostu dlatego, że pierwsza polska edycja podniosła wysoko poprzeczkę :D
UsuńSuper, że nadrabiasz zaległości, bo chętnie poznam twoje kolejne relacje z podróży. Szkoda, że tym razem zabrakło efektu wow, ale opis i tak brzmi bardzo ciekawie.
OdpowiedzUsuńSuper! Mam tego sporo, bo udało mi się odwiedzić Norwegię, Łotwę, Węgry, Czechy, Danię, Szwecję i Słowację. Także jest co nadrabiać :D
UsuńNie byłam na takim festiwalu, bo to nie moje klimaty, ale ważne, że bawiłaś się świetnie :)
OdpowiedzUsuńA koncerty lubisz? :)
UsuńLubię Twoje relacje festiwalowe. :)
OdpowiedzUsuńO, bardzo mi miło!
UsuńNie wiedziałam wcześniej o istnieniu takiego festiwalu ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłej środy🌸
Angelika
Głównie odbywa się on za granicą, więc pewnie dlatego nie słyszałaś :) Dziękuję i również pozdrawiam cieplutko! <3
Usuń