Witajcie Kochani w ten czwartkowy wieczór! Jak Wam minął dzień? Ja niedawno wróciłam z pracy i wzięłam się za pisanie tego wpisu... Muszę przyznać, że jesienny okres to dla mnie czas, kiedy lubię posiedzieć w domu. Nie przepadam za zimnem, więc odpowiada mi opatulanie się kocem, picie herbaty z cytryną i oglądanie seriali na Netflixie. Jednak nie ukrywam, że po kwarantannie miło było wrócić do pracy. Do tego "normalnego" życia.
Oprócz tego, chciałabym Wam bardzo podziękować za nowe obserwacje, 200 tysięcy wyświetleń oraz za masę, przemiłych komentarzy. Aż miło jest wrócić na bloga i mieć świadomość tego, że wciąż ktoś tutaj zagląda. Nawet po tylu latach tworzenia albo po miesiącach przerwy. Po prostu, dziękuję.
W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam mój haul zakupowy ze sklepu Femme Luxe, o którym zapewne większość słyszała. Osobiście miałam okazję już zamawiać z tej strony i muszę przyznać, że ostatnim razem zaskoczyłam się jakością ubrań - oczywiście na plus! Zdarzył się mały bubel, ale nie mogło się przecież bez niego obyć. W końcu zakupy przez Internet lubią zaskakiwać. Czy tym razem moje zamówienie było udane? Przekonacie się, czytając dalszą część tego wpisu!
Białe Joggery z mankietami "Lizzie"
Cena: £11,99
Rozmiar: 12
Mój pierwszy wybór padł na zwyczajne białe dresy. Może to się wydać dziwne, ale w mojej kolekcji mam tylko jedną parę! Pewnie wynika to z tego, że nie do końca się w nich dobrze czuję. Po domu owszem, jak najbardziej, nie mam żadnego problemu. Jednak nie mogę się przekonać do wyjścia na dwór w tak luźnej stylizacji. Oczywiście, nie licząc spaceru z psem na osiedlu... No i niestety. Dresy prezentują się bardzo dobrze, są milutkie w dotyku, ale zamówiłam za duży rozmiar. Bardzo za duży... Wykonane z 65% z bawełny i 35% poliestru. Całość stylizacji dopełniłam bluzą z New Yorkera oraz butami Nike Todos WMNS.



Szare Joggery z mankietami "Lizzie"
Cena: £11,99
Rozmiar: 10
Skoro skusiłam się już na jedne dresy, to czemu nie zamówić drugich, w neutralnym szarym kolorze? Jak pomyślałam, tak też zrobiłam. Ale! Zamówiłam o rozmiar mniejsze z nadzieją, że któreś z nich będą idealne dla mnie. Tutaj również mój instynkt mnie zawiódł i są za duże, przez co nie czuję się swojo... Wielka szkoda, bo spodnie naprawdę dobrze się prezentują, niestety nie na mnie. A na pewno nie w tym rozmiarze. Wykonane z 65% bawełny i 35% poliestru. Całość stylizacji dopełniłam koszulką z napisem "Play with me" oraz butami Puma Nova 90's. Dodatkowo, do zdjęć przyłączyła się moja Śnieżka, której już dawno nie było na blogu.
Rozmiar: 10
Ostatnią rzeczą, którą zamówiłam jest czarny, krótki top z rękawami z siateczki. Nie ukrywam, że na stronie bardzo mi się spodobał! Wyglądał niezwykle elegancko i kobieco. Można go traktować jako crop top do spodni z wysokim stanem albo jako górę do zwykłej, czarnej sukienki na ramiączkach. Na zdjęciach zobaczycie tą pierwszą wersje. Dodatkowo paski, które znajdują się na przodzie można zawiązać według uznania, co jest bardzo przyjemną opcją. Top wykonany jest w 100% z poliestru. Stylizacja składa się z niego, białych spodni z Sinsay'a oraz sandałków z CCC.
Znacie sklep Femme Luxe?
Mieliście okazje z niego zamawiać?
Czy coś z tego zamówienia wpadło Wam w oko?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Zachęcam również do zajrzenia:
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja