Cześć Kochani! Absolutnie nie jest to żadną tajemnicą, że żyjemy w świecie konsumpcjonizmu. I szczerze? Wcale mnie to nie dziwi. Trudno jest uchronić się przed głośnymi reklamami, kolorowymi plakatami czy hasłami typu "MUSISZ TO MIEĆ!" Przez to coraz częściej wymieniamy rzeczy na nowe, nawet jeśli stare wciąż mogłyby nam służyć. Nowe ubrania, nowe kosmetyki, nowa elektronika... Czy rzeczywiście zawsze tego potrzebujemy? O tym w dalszej części tej notki! Informuję, że wpis zawiera materiał sponsorowany.
Nie ukrywam, sama nie raz dałam ponieść się emocjom i kupowałam coś, co ładnie wyglądało, a tak naprawdę wcale nie było mi potrzebne. Czy żałowałam? Nieraz! A czy coś się później zmieniało? No niestety nie... Jednak im więcej mam lat, tym bardziej dostrzegam problem konsumpcjonizmu w naszym świecie. A przecież każdy z nas chciałby żyć jak najdłużej i w jak najlepszych warunkach.
Przede wszystkim bardziej świadome zakupy pomagają ograniczyć ilość odpadów, których i tak jest zdecydowanie za dużo. Nowe kosmetyki? Tylko wtedy, gdy naprawdę ich potrzebuję albo gdy dostaję je w prezencie od bliskich. Nowe ubrania? Głównie z second handu. Nowy sprzęt? Tylko wtedy, gdy nie da się już naprawić poprzedniego.
A skoro mowa o urządzeniach i ich usterkach, to chciałabym Wam przedstawić firmę telefonarium.pl, która zajmuje się naprawą telefonów, a większość usług realizuje nawet od ręki, co jest ogromną zaletą. Obecnie większość codziennych czynności wykonujemy za pomocą smartfona. Robimy zdjęcia, korzystamy z mediów społecznościowych czy kontaktujemy się z bliskimi. Dlatego gdy to właśnie telefon ulega awarii, odczuwamy to znacznie bardziej niż w przypadku innych urządzeń. A sprawna diagnoza i naprawa mogą sprawić, że szybko zapomnimy o problemie.
Nie każda usterka oznacza, że musimy biec do sklepu po nowe. Czemu by nie spróbować rozwiązać problemu w inny sposób? Naprawiając czy ulepszając daną rzecz... Dzięki temu nie tylko przyczynimy się do ograniczenia ilości odpadów, ale również zaoszczędzimy pieniądze, które można spożytkować na coś innego, jak na przykład podróże. Bardziej świadome zakupy to także większy komfort na co dzień - brak poczucia marnotrawstwa i więcej przestrzeni wokół nas.
*Źródło zdjęć: pexels.com (Oliver King, Darina Belonogova, kaboompics.com, Angela Roma)*
Dajecie rzeczom drugie życie?
Czy częściej sięgacie po nowe?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Zapraszam również na inne profile.
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja
Wpis sponsorowany.




Nadawanie starym przedmiotom drugiego życia to piękna sztuka, która pozwala połączyć kreatywność z troską o otaczający nas świat.
OdpowiedzUsuńKiedyś było popularne naprawianie popsutych sprzętów. Dziś takich punktów jest niewiele. Mam wrażenie, że niektóre rzeczy celowo mają jakiś okres działania, by potem, gdy ulegną awarii, można kupić nowe :)
OdpowiedzUsuńTeraz wszystko byśmy chcieli kupować nowe, a przecież wiele rzeczy można naprawić.
OdpowiedzUsuńNaprawiam co się da i jak długo się da. Szczęsliwie mam w domu sprzęty raczej starej daty a nie teraz co to zaraz po gwarancji sa do wyrzucenia praktycznie. Ciuchy zużywam do zera i przeznaczam na ścierki. Buty nosze do szewca. RZadko pozwalam sobie na jakieś "szaleństwa" kupując coś co tylko chcę a nie potrzebuję. Ostatnio byłato poduszka z napisem Happy Halloween za 21 zł. :)
OdpowiedzUsuń