
Cześć Kochani! Pielęgnacja twarzy to nie tylko codzienne oczyszczanie i nawilżanie, ale również regularne złuszczanie martwego naskórka. Dobry peeling pomaga wygładzić skórę, poprawić jej koloryt i przygotować ją na przyjęcie kolejnej dawki kosmetyków. Tym razem postanowiłam sięgnąć po Marion Tropical Island peeling enzymatyczny do twarzy papaja. Nie ukrywam, że skusił mnie on swoją wakacyjną szatą i dodatkiem egzotycznego owocu. A teraz nie przedłużając już dłużej, serdecznie zapraszam do recenzji.

MARION Tropical Island peeling enzymatyczny do twarzy papaja
Cena: 2,99 zł | Pojemność: 8 g
"Poznaj odświeżający peeling do twarzy Marion Tropical Island, stworzony z myślą o poprawie kolorytu i struktury skóry oraz przywróceniu jej aksamitnej miękkości. Ten peeling nie tylko skutecznie oczyszcza, ale także pomaga regulować pracę gruczołów łojowych, wspierając zdrowszy wygląd cery. Wzbogacony o wodę kokosową, która zapewnia optymalne nawilżenie, oraz filtrat z korzenia rzodkwi, pomagający zwalczać bakterie odpowiedzialne za powstawanie niedoskonałości, sprawia, że skóra staje się promienna, a jej koloryt bardziej wyrównany już po każdym użyciu. Podaruj swojej skórze odrobinę luksusu z peelingiem do twarzy Marion Tropical Island i ciesz się gładszą, zdrowszą oraz pełną blasku cerą. Odkryj sekret odświeżonej i dogłębnie odżywionej skóry dzięki temu energetyzującemu peelingowi."
Skład: Glycerin, Water, Polysorbate 20, Papain, Mangifera Indica Fruit Extract, Carbomer, Ananas Sativus Fruit Extract, Hydroxyethylcellulose, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Lecithin, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Alcohol, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Parfum, Linalool, Ci 15985, Ci 19140
Pierwsze na co zwróciłam uwagę to przyjemny, tropikalny zapach. Świeży i lekko słodki. Idealny do zrobienia sobie domowego spa. Konsystencja peelingu również okazała się być przyjemna. Drobinki złuszczające choć delikatne, to świetnie poradziły sobie z usunięciem martwego naskórka, a przy tym nie podrażniły skóry. Po użyciu cera wydała się być gładsza, bardziej świeża i przyjemna w dotyku. Niekoniecznie zauważyłam zmianę w wyrównaniu kolorytu. W opisie, producent wspomniał również o walce z niedoskonałościami. Jednak osobiście nie odnotowałam większych zmian. Może po prostu trzeba było regularniej go stosować i wtedy efekty zrobiłyby się bardziej widoczne. Mimo to uważam, że produkt dobrze spełnił swoje podstawowe zadania, a jego przyjemny zapach to dodatkowy atut. Poleciłabym go do przetestowania, ale niestety kosmetyk nie jest już dostępny.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
Mieliście okazje testować?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
Zapraszam również na inne profile.
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za odwiedziny, komentarze i obserwacje - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!
W wolnej chwili na pewno zajrzę na Twoją stronę - link nie jest potrzebny.
Masz pytania? Skorzystaj z zakładki „Kontakt”.
Zachęcam też do przeczytania innych wpisów. Do zobaczenia!