Cześć Kochani! Zapewne wielu z Was wie jak bardzo lubię chodzić na
festiwale muzyki elektronicznej. Dlatego nie powinno być żadnego zaskoczenia,
że miałam przyjemność wziąć udział w kolejnej edycji Sunset Square,
który odbywa się w moim mieście, czyli w Gdyni! A z racji, że jest to dopiero
trzecia odsłona to organizatorzy wciąż lekko kombinują z formatem.
Jak było tym razem? Zapraszam do czytania.
Na początek krótkie przypomnienie co to jest za festiwal.
Sunset Square to muzyczne wydarzenie dla fanów muzyki elektronicznej,
organizowane w sierpniu, w miejscowości Gdynia.
Pierwsza
edycja trwała jeden dzień i skupiała się na elektronice.
Druga
zaś trzy dni i łączyła przy tym różne style: muzykę elektroniczną, pop oraz
alternatywę. Za to trzecia była powrotem do pierwotnego zamysłu, jednak z
rozłożeniem na dwa dni i tak samo ma być z czwartą edycją, która już jest
potwierdzona (i na którą oczywiście mam bilety). Natomiast wszystkie
szczegóły dotyczące dojazdu oraz terenu festiwalu znajdziecie
TUTAJ.
Dzień 1 - 15.08.2025
Pierwszego dnia można było zobaczyć i posłuchać takich gwiazd jak:
Matys, Yotto, CamelPhat, MRAK oraz
Layton Giordani. Z tego zestawienia znałam tylko Matysa (lubię),
jednak z przyjemnością poznaję nowe gwiazdy i miłym zaskoczeniem dla mnie
okazali się CamelPhat i MRAK. Pogoda dopisała, choć chwilami popadało, jednak
był to przyjemny i nieprzeszkadzający w niczym deszcz. Postawiłam na
czarno-zieloną stylizację, w której czułam się bardzo dobrze. Zwłaszcza w tych
włosach (dzieło mojej ukochanej mamy)! Prześwitująca bluzka
New Yorker, stanik New Yorker, kolarki second hand z
metki Esmara/Lidl, buty Puma Nova 90's z Martes Sport, dodatki:
kolczyki i naszyjniki New Yorker, okulary Sinsay.
Dzień 2 - 16.08.2025
Natomiast drugiego dnia można było zobaczyć i posłuchać takich gwiazd jak:
Dave Metzo, Rivo, Argy, Eric Prydz oraz Maceo Plex. Headliner to oczywiście
Eric Prydz i to on zrobił największe show, zarówno muzycznie jak i wizualnie.
Lasery i scenografia wywarły na mnie ogromne wrażenie! Miłym akcentem okazał
się dla mnie również Argy. Jego energia na scenie, ale i muzyka sprawiły, że
bardzo szybko i przyjemnie minął ten set. Natomiast, jeśli chodzi o pogodę to
również dopisała, ale pojawiła się na chwilę delikatna mżawka. Tego dnia moja
stylizacja była jaśniejsza i bardziej kolorowa. Prześwitująca bluzka
Bershka, top New Yorker, spodnie New Yorker, buty Nike
Court Borough Low 2 SE1 White&Pink Foam z Deichmann, kurtka
jeansowa Sinsay, dodatki: pasek H&M, kolczyki
nie pamiętam i okulary Shein.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*
A czy Wy, słyszeliście o tym wydarzeniu?
Lubicie jeździć na festiwale?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!
A jeśli wolicie krótsze treści to zapraszam do obejrzenia dwóch filmików, po
jednym z każdego dnia.
Zapraszam również na inne profile.
Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja









Super zdjęcia i bardzo konkretny opis. Fajnie, że Gdynia ma tak ciekawe wydarzenie dla fanów elektroniki. Czekam na relację z kolejnej edycji, skoro bilety już masz kupione.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Brakowało takiego festiwalu na Pomorzu, więc super, że możemy się nim cieszyć od kilku lat. Na pewno się pojawi!
Usuń