piątek, 18 września 2026

Dziady, Trzej muszkieterowie & Pułapka | RECENZJE SPEKTAKLI #7

Dziady, Trzej muszkieterowie & Pułapka | RECENZJE SPEKTAKLI #7
Cześć Kochani! Miło mi poinformować, że w końcu jestem prawie na bieżąco z recenzjami przedstawień i z mojej listy liczącej aż siedemnaście tytułów, zrobiło się tylko pięć (nie wliczając trzech, które znajdziecie w dzisiejszym wpisie)! Muszę przyznać, że całkiem nieźle mi to poszło i jestem z siebie zadowolona. Jednocześnie informuję, że to ostatni wpis w tym miesiącu z recenzjami spektakli, ponieważ chciałabym jeszcze wrócić wspomnieniami do Rumunii, z której mam zaplanowane ostatnie dwa wpisy. Nie przedłużając już dłużej - zapraszam do czytania! 

Dziady (2019)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 30 minut | przerwa | 50 minut

„Dziady” to ponadczasowa opowieść o szalonej miłości i niespełnieniu. O bohaterach, którzy zmagają się ze swoją tożsamością narodową. O nienawiści i zemście, które, niestety, są przekleństwem jednostek i narodów. Wykorzystując wszystkie części dramatu: część II, IV, III łącznie z fragmentami Ustępu oraz część I Widowisko staramy się znaleźć odpowiedź, na przyprawiające o dreszcz pytanie, które Mickiewicz zadawał w swoich tekstach: „A wiesz ty, co to będzie z Polską za lat dwieście?” – czyli dzisiaj... Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

W tym przedstawieniu, reżyser postawił na klasyczną, lekturową interpretację, dlatego w porównaniu z ostatnimi recenzowanymi przeze mnie spektaklami jest to zdecydowanie poważniejsza sztuka, utrzymana w dramatycznym klimacie. Nie ukrywam, że chwilami moja głowa się wyłączała, bo ilość staropolskiego słownictwa była naprawdę spora. Oczywiście, nie jest to nic zaskakującego i właśnie tego spodziewałam się po tym tytule. Jednak po tak długim czasie trwania spektaklu po prostu nie miałam już siły się skupiać. Natomiast historia została naprawdę dobrze opowiedziana i streszczona do najważniejszych wydarzeń. Aktorzy świetnie zagrali, a najbardziej zapadła mi w pamięci Pani Rollinson, w której rolę wcieliła się Monika Babicka. Jej rozpacz była tak prawdziwa, że totalnie mnie tym poruszyła. Ciekawym aspektem okazał się dla mnie również podest prowadzący przez widownię. Dzięki temu, chwilami czułam się jakbym była częścią tej historii. Co tu więcej mówić. Uważam, że to naprawdę dobry spektakl.

Trzej muszkieterowie (2020)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 45 minut

„Trzej muszkieterowie” – pełne humoru, skojarzeń i aluzji do współczesności widowisko dla młodszych i starszych. Spektakl sensacyjny i komediowy, ale też dający przestrzeń do refleksji o przemijaniu. Atos, Portos i Aramis prowadzą spokojne życie emerytów. Przestali szukać wyzwań i przygód. Zamiast „Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”, wolą po prostu iść „na jednego”. Wkrótce na ich drodze pojawia się D’ Artagnan. Czy ten młodzieniec, uwikłany w dworskie intrygi, obudzi w trzech muszkieterach zapomnianą energię i fantazję? Czy poderwie ich do kolejnego boju o dobre imię królowej? Odpowiedzi szukajcie w naszej komedii awanturniczej – inspirowanej powieścią Aleksandra Dumasa, stylistyką komiksu i filmami przygodowymi. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tym tytule. A co, gdyby przypomnieć sobie tę historię, ale w odświeżonej, unowocześnionej wersji? Muszę przyznać, że dość sceptycznie podchodziłam do tego pomysłu, ale efekt mnie pozytywnie zaskoczył. Było bardzo zabawnie! Mojemu tacie również spodobał się ten rodzaj humoru. Historia została dobrze opowiedziana, z kilkoma urozmaiceniami. Bardzo mi się podobało i od lat polecam ten spektakl każdemu!

Pułapka (2022)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 15 minut | przerwa | 55 minut

Intrygująca opowieść o życiu jednego z największych pisarzy XX wieku. O jego nieoczywistych związkach, burzliwych rozstaniach, fascynujących kobietach, trudnych relacjach rodzinnych i wizjach przyszłości, które się ziściły. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Początkowo nie do końca mogłam się odnaleźć w tej historii. Jednak z każdym słowem zaczynałam rozumieć ją coraz bardziej. Nie była to tylko biografia pisarza Franza Kafki. Przede wszystkim to opowieść o człowieku uwięzionym we własnym ciele, myślach i lękach. O poczuciu niespełnienia. Co robi z człowiekiem życie, gdy tkwimy zbyt głęboko w bolesnych wspomnieniach i poczuciu winy. Było to tak dobrze zagrane, że kiedy nastał koniec spytałam ”dlaczego już”? Miałam tyle przemyśleń, że jeszcze na następny dzień prowadziłyśmy z koleżanką dyskusje w pracy. Ona również była zachwycona tym przedstawieniem. W dodatku, tutaj również wystąpił mój mąż jako statysta. Możecie go zobaczyć na drugim zdjęciu po prawej stronie. Czyż nie wygląda jak mały chłopiec w tym stroju? Za każdym razem jak widzę to zdjęcie to jestem oczarowana. Ale wracając. Przedstawienie jest bardzo, bardzo dobre i totalnie nie rozumiem decyzji o jego ściągnięciu. Liczę, że kiedyś ponownie zawita na teatralnych deskach tego teatru.
*Źródło zdjęć: miejskigdynia.pl*

Lubicie chodzić do teatru?
Na jakim przedstawieniu ostatnio byliście?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zapraszam również na inne profile.
Prywatnie: Instagram | TikTok
ARTsteja (sztuka): Instagram | Facebook | TikTok | YouTube

Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja

piątek, 11 września 2026

Sen nocy letniej, Czar molekuły & Rozważna i romantyczna | RECENZJE SPEKTAKLI #6

Sen nocy letniej, Czar molekuły & Rozważna i romantyczna | RECENZJE SPEKTAKLI #6
Cześć Kochani! Mam nadzieję, że jeszcze nie znudziły Was teatralne opowieści, bo dzisiaj przychodzę z kolejną dawką recenzji. Będzie tajemniczo, historycznie, a także romantycznie, dlatego myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie! Jak zawsze zabiorę Was do Teatru Miejskiego im. Witolda Gombrowicza w Gdyni, gdzie bywam naprawdę często. Mam nadzieję, że i tym razem zachęcę Was do wybrania się do teatru. Tymczasem serdecznie zapraszam do czytania!

Sen nocy letniej (2021)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 45 minut

Witalność, radość, namiętność, ale także głęboka refleksja nad naturą relacji. Tu splatają się ze sobą wielowymiarowe światy i fascynujące postaci, w których losie możemy się przejrzeć jak w lustrze. Wciągająca opowieść o różnych odcieniach miłości. Słowem: znakomita komedia i smakowity kąsek – jak twierdzi reżyser przedstawienia. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Przede wszystkim ogromnymi zaletami tego przedstawienia są kostiumy i scenografia. Naprawdę zasługują na wielkie brawa, bo najbardziej zapadły mi w pamięci. Jeśli chodzi o fabułę, aktorzy świetnie przedstawili historię znaną z książki. Spektakl był naprawdę ciekawy i przyjemnie się go oglądało. Na koniec mam również dla Was ciekawostkę! Przez jeden sezon na scenie można było zobaczyć AJ The Polish American - sportowca nagrywającego na YouTube.

Czar molekuły (2022)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 10 minut | przerwa | 50 minut

To wydarzyło się naprawdę! Gdyby nie czeski naukowiec – Antonin Holý – nie mielibyśmy leku na AIDS. Zanim jednak doszło do jego opatentowania, potrzebne były pieniądze, dużo pieniędzy. Mieli je Amerykanie, którzy kochają władzę… Wciągająca opowieść o ryzyku, miłości i wyborach, które zmieniły świat. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Spektakl ten opowiada niezwykle ciekawą, opartą na prawdziwych wydarzeniach historię. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że droga do powstania leku może być aż tak wyboista. Ile czasu, pieniędzy, a także poświęcenia potrzeba, aby osiągnąć sukces. Chwilami było mi wręcz przykro widząc tę niesprawiedliwość i przeszkody. Ale takie właśnie bywa życie... Poza tym, jak zawsze, bardzo podobała mi się gra aktorska. Myślę, że warto dać temu spektaklowi szansę i poznać tę historię.

Rozważna i romantyczna (2020)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h 30 minut | przerwa | 40 minut

Dziewiętnastowieczne społeczeństwo rządzi się swoimi prawami, niezaprzeczalną pozycję mają w niej etykieta i pieniądz. Eleonora i Marianna, dwie tytułowe siostry, mają jednak inny cel: miłość i szczęście. Każda z nich, na swój sposób, będzie chciała je osiągnąć. Temat ponadczasowy, temperamenty bohaterek porywające, perypetie i niespodzianki. Dla nas jednak, to nie tylko romantyczna opowieść; staramy się znaleźć odpowiedź na pytanie, jak ta historia rezonuje ze współczesnością, jak dziś, kiedy rola kobiety błyskawicznie się zmienia, czytamy ją w kontekście kulturowym, towarzyskim i uczuciowym. A wszystko, co ludzkie, bliskie sercu, jest przecież nieustająco aktualne, niezależnie od kostiumu i daty w kalendarzu. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Spektakl ten opowiada historię dwóch sióstr, które mimo podobnych pragnień zupełnie inaczej podchodzą do miłości i życia. Nie jest to jednak takie proste w świecie, w którym rządzą pieniądze i tradycje. Podobał mi się klimat przedstawienia oraz sposób, w jaki pokazano życie i obyczaje panujące w tamtych czasach. Gra aktorska jak zawsze na najwyższym poziomie. Ten tytuł poleciłabym osobom, które lubią romantyczne historie w klimacie dawnych czasów.
*Źródło zdjęć: miejskigdynia.pl, gdynia.pl*

Lubicie chodzić do teatru?
Na jakim przedstawieniu ostatnio byliście?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zapraszam również na inne profile.
Prywatnie: Instagram | TikTok
ARTsteja (sztuka): Instagram | Facebook | TikTok | YouTube

Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja

piątek, 4 września 2026

Kochanie, wróciłem!, Dzień świra & Przybora. Kabaret metapsychiczny | RECENZJE SPEKTAKLI #5

Kochanie, wróciłem!, Dzień świra & Przybora. Kabaret metapsychiczny | RECENZJE SPEKTAKLI #5
Cześć Kochani! Czy wspominałam Wam kiedyś, że chodziłam w gimnazjum do klasy o profilu dziennikarsko-teatralnym? Jeśli nie, to właśnie to robię! Od zawsze lubiłam grać i często robiłam z rodzeństwem przedstawienia dla rodziców. Jednak był mały problem. Moja nieśmiałość i stres przed publicznymi wystąpieniami. Liczyłam, że klasa o takim profilu pomoże mi się otworzyć. Czy zadziałało? Może minimalnie. Bardziej otworzyło mnie dorosłe życie, a przede wszystkim praca. I tak samo myślę, że było w przypadku mojego męża, o którym przeczytacie w trzeciej recenzji! Zapraszam.

Kochanie, wróciłem! (2024)
Teatr Miejski Gdynia | Duża scena
1h | przerwa | 45 minut

Zabawna opowieść o tym, że stereotypowe postrzeganie ról kobiety i mężczyzny może być krzywdzące dla obu stron, a szczęście można osiągnąć żyjąc wyłącznie na własnych warunkach. Kiedy okazuje się, że tradycyjny model rodziny się nie sprawdza, żona przejmuje obowiązki męża w jego firmie, on zaś jej obowiązki w domu. Te zmiany zajdą dużo dalej transformując życie pozostałych bohaterów. Dla niektórych rezultaty tej zamiany będą zaskakujące; dla wszystkich – ostatecznie satysfakcjonujące. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Nie będzie to zaskoczeniem, jeśli powiem, że to właśnie komedie najlepiej się sprzedają. Nic dziwnego! Człowiek po ciężkim tygodniu w pracy ma ochotę na odrobinę rozrywki i "odmóżdżenie". A gdy zobaczyłam, że w tym premierowym przedstawieniu będzie grał mój ulubiony aktor to już wiedziałam, że będzie się działo! Fabuła banalna, ale o to właśnie w komediach chodzi. Mnóstwo scen śmiechu. No i oczywiście świetna gra aktorska. Przyjemny spektakl, choć gdybym miała wybierać pomiędzy nim, a "Prawda. Komedia małżeńska" (recenzja TUTAJ) to wybrałabym ten drugi, który moim zdaniem jest śmieszniejszy. W każdym razie polecam!

Dzień świra (2006)
Teatr Miejski Gdynia | Mała scena
1h 35 minut

To historia mężczyzny uwikłanego w natręctwa życia codziennego, dla którego każdy kontakt z drugim człowiekiem jest piekłem i ogromnym wyzwaniem jednocześnie. Codziennie rano szuka pomysłu na nadchodzący dzień: higiena, jedzenie, praca, dzieci, jedzenie, drzemka, praca, jedzenie, praca, palenie, proszki, sen... Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Zapewne większość z Was oglądała ten słynny film. Wstyd się przyznać, ale osobiście obejrzałam go dopiero w tym bądź zeszłym roku. Najpierw udałam się z tatą na przedstawienie, a dopiero potem zobaczyłam ekranizacje. Początkowo niezbyt mogłam się wczuć w klimat. Przecież miała to być komedia, a od paru minut wysłuchiwałam monologu. Jednak czym dalej, tym bardziej rozumiałam o czym to właściwie jest. Zaczęłam widzieć obrazy, które opisywano i czuć emocje bohatera. A gdy pojawili się na scenie kolejni aktorzy zrobiło się jeszcze przejrzyściej i śmieszniej. Wcale się nie dziwię, że to przedstawienie jest grane od tylu lat, bo to naprawdę kawał dobrej roboty. Żałuję jedynie, że najpierw nie obejrzałam filmu, aby już przed spektaklem zrozumieć ideę tego tytułu. Mimo wszystko polecam!

Przybora. Kabaret metapsychiczny (2024)
Teatr Miejski Gdynia | Scena Letnia w Orłowie
1h 40 minut

Legendarny „Kabaret Starszych Panów” powraca, a wraz z nim nowy spektakl złożony ze znanych i mniej znanych, ale zawsze wybitnych tekstów. Metapsychiczna odsłona Kabaretu to podróż między światami. Po drodze spotkamy całą plejadę ekscentrycznych osobników, paradoksalnych i delikatnych, z wysublimowanym poczuciem humoru, dzięki którym zabrzmią też genialne piosenki z muzyką Jerzego Wasowskiego. Więcej informacji znajdziecie na STRONIE.

Od razu mówię, że nie jestem zaznajomiona z twórczością Kabaretu Starszych Panów, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tym przedstawieniu. Zacznę może od strojów, które były naprawdę bardzo ciekawe i przykuwały uwagę. Gra aktorska jak zawsze na najwyższym poziomie. Natomiast fabuła. No właśnie... Ani ja, ani moja przyjaciółka nie wiedziałyśmy do końca o czym było to przedstawienie i myślę, że w tym pojawił się największy problem. W dodatku mało się śmiałam. Tak naprawdę jedyna zabawna, a zarazem najlepsza scena to ta, w której pojawił się dentysta i jego asystenci, w tym mój ukochany mąż - Patryk! Wspaniale było go zobaczyć statystującego na scenie i to naprawdę przez długi czas. Ogromnie jestem dumna, że pomimo zawodu montażysty i stresu przed sceną, tak świetnie się zaprezentował. Co do przedstawienia to niestety nie będzie już ono grane, więc jeśli chcecie zobaczyć Patryka to znajdziecie go na drugim zdjęciu po lewej w zakrwawionym fartuchu.
*Źródło zdjęć: miejskigdynia.pl*

Lubicie chodzić do teatru?
Na jakim przedstawieniu ostatnio byliście?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zapraszam również na inne profile.
Prywatnie: Instagram | TikTok
ARTsteja (sztuka): Instagram | Facebook | TikTok | YouTube

Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja