niedziela, 31 maja 2026

Peeling enzymatyczny do skóry głowy OnlyBio | RECENZJA KOSMETYKU


Cześć Kochani! Pielęgnacja skóry głowy to jedna z ważniejszych rzeczy w mojej rutynie, o którą muszę dbać, w związku z AZS. Jak wiadomo, to właśnie zadbanie o tę część, wpływa na tempo wzrostu włosów oraz ich wygląd. W ostatnim czasie peelingi do skóry głowy cieszą się ogromną popularnością, co moim zdaniem jest na plus, bo mam w czym wybierać. Takim o to sposobem, przy okazji promocji w Rossmannie skusiłam się na parę kosmetyków od OnlyBio. Zaciekawieni? To zapraszam do recenzji!

ONLYBIO peeling enzymatyczny do skóry głowy
Cena: 22,49 zł | Pojemność: 125 ml

"Peeling enzymatyczny to nasz sposób na zdrową skórę głowy. Zacznij swoją świadomą pielęgnację włosów z Hair in Balance! Zdrowa i zadbana skóra głowy to gwarancja wzrostu zdrowych włosów. Peeling do skóry głowy z linii Hair in Balance usunie martwy naskórek oraz wszystkie pozostałości po stylizacji i pielęgnacji. Mieszki włosowe zostaną odblokowane, co spowoduje normalizację wydzielania sebum i odbicie włosów od nasady."

Skład: Aqua, Glycolic Acid, Sodium Alginate, Propanediol, Glycerin, Lactic Acid, Niacynamid, Papain, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Xanthan Gum, Maltodextrin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Geraniol, Citronellol

Zacznijmy od konsystencji. Jest to płynny produkt, bez drobinek ścierających, przez co doskonale sprawdzi się u osób z wrażliwą skórą głowy, taką jak moja. W dodatku jest lekki i delikatny, dzięki czemu łatwo rozprowadza się. Po wyciśnięciu można poczuć przyjemny i słodki zapach, co bardzo lubię w produktach. Teraz skupmy się na działaniu. Od razu po umyciu niekoniecznie widziałam efekty. Jednak po regularnym stosowaniu raz w tygodniu mogłam wyciągnąć pewne wnioski. Na pewno moje włosy wolniej się przetłuszczały. Jednak patrząc na skórę niestety wciąż widziałam pełno martwego naskórka, który nie chciał mnie opuścić. Nie uważam, że to wina tego produktu, lecz tego, że przez AZS potrzebuje mocniejszych, bardziej specjalistycznych, a najlepiej dermatologicznych produktów, które po prostu sobie z tym poradzą. Natomiast, jeśli nie macie takich problemów skórnych to myślę, że śmiało możecie dać mu szansę, aby wyrobić swoją własną opinię.
*Źródło zdjęć: zdjęcia własne*

Mieliście okazje testować?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

Zapraszam również na inne profile.
Prywatnie: Instagram | TikTok
ARTsteja (sztuka): Instagram | Facebook | TikTok | YouTube

Ściskam mocno,
Wasza Adrasteja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny, komentarze i obserwacje - to naprawdę wiele dla mnie znaczy!
W wolnej chwili na pewno zajrzę na Twoją stronę - link nie jest potrzebny.
Masz pytania? Skorzystaj z zakładki „Kontakt”.
Zachęcam też do przeczytania innych wpisów. Do zobaczenia!